DAX jest blisko opuszczenia górą dwutygodniowej formacji chorągiewki, co wraz z pokonaniem październikowego szczytu pozwalałoby prognozować zwyżkę w rejon 4000 pkt. Pamiętając jednak o dominującym w długim terminie trendzie spadkowym warto z tymi optymistycznymi wnioskami zaczekać aż DAX rzeczywiście zamknie się ponad 3283 pkt. Przy panującej od dłuższego czasu zmienności to, że jest on teraz a tej wysokości nie oznacza utrzymania się na niej do końca dnia. Tym bardziej, że kontrakty na amerykańskie indeksy w zasadzie bez większego powodu są na dużych plusach, więc czym bliżej będzie otwarcia w USA, tym nastroje mogą się pogarszać.
U nas z największych spółek wyróżniają się Optimus rosnący o ponad 10%. Tu jako przyczynę można wskazać informację, że BRE i Jakubas będą odkupywać akcje Optimusa od ITI po 21 zł. Jednak realnie patrząc wygląda to na rozliczenia pomiędzy tymi podmiotami i nie ma nic wspólnego z wyceną. O 5% rośnie Comarch, co może być związane z oczekiwaniami na dzisiejszą publikację wyników. O 1,5% odbija Pekao, po 2% rosną BPH PBK i BZ WBK. Na minus przeszedł PKN, wyceniany na 19,15 zł. Nieznacznie też traci Orbis.
Dla WIG20 znaczenie ma 1184-90 pkt. jako wsparcie i 1202 jako opór. Powrót poniżej pierwszego poziomu rodziłby obawy o brak wystarczającego popytu do dalszych zwyżek, przebicie się ponad 1202 pkt. byłby sygnałem do dalszych wzrostów i realizacji zasięgu wybicia z trendu bocznego pomiędzy 1040-1160 pkt.