Na dwie kwestie warto w tej części sesji zwrócić uwagę. Coraz bardziej topnieją zwyżki w Eurolandzie. Na DAX-ie i CAC jest to już tylko 0,4%, FTSE100 jest na poziomie wczorajszego zamknięcia. Szczególnie na tych dwóch pierwszych wskaźnikach tworzą się nieprzyjemne świece, ale ostateczną ich ocenę będzie można przedstawić dopiero po zakończeniu sesji. Przecież w USA poniedziałkowe świeczki też nie były ładne, a zniżek nie przyniosły. Dalej osłabiające się giełdy w Eurolandzie przy dzisiejszym braku chęci do kupna widocznym u nas może ponownie sprowadzić WIG20 do 1162 pkt., ale też chyba zaskakujące byłoby to, gdyby los tego wsparcia został przesądzony zanim wyjaśni się, jak dalej będą się rozwijać wypadki na świecie. Tak mi się wydaje, choć w dłuższym terminie pozostaję bardzo ostrożny w przewidywaniu dalszych zwyżek i liczę się z tym, że możliwości byków wyczerpały się z chwilą osiągnięcia poziomu 1190 pkt. Gdyby dziś WIG20 zamknął się poniżej 1162 pkt. byłby to poważny sygnał słabości rynku. Ale nie uprzedzajmy zdarzeń.

Drugą kwestia to pogłębiający się spadek Agory. Odzwierciedla ona słaby wynik za III kwartał i pesymistyczne przewidywania na przyszły rok, przedstawione przez panią prezes. Agora zniżkuje o ponad 2%, do 51,40 zł i zbliża się do ważnego wsparcia przy 50,60 zł. Wolumen obrotu jest mniejszy niż wczoraj, więc można zakładać, że ta bariera zostanie dziś ocalona. Jednak szereg czarnych świec robi w dłuższym terminie złe wrażenie. Jeśli jakiś fundusz zdecydował się skracać swoją pozycję na tym walorze, to zniżki doprowadzą pewnie do przełamania 50,60 zł i później testu lipcowego dołka przy 47 zł.