Obie te spółki rosną po niecałe 1%, ale obroty na nich są minimalne, więc wygląda na to, że jest to zasługą braku podaży, niż wzmożonych zakupów. Trudno w tym czynniku upatrywać pozytywnego sygnału.
W sumie WIG20 spada poniżej wsparcia przy 1135 pkt. i ewentualne zamknięcie dnia poniżej niego będzie złym prognostykiem na kolejne sesje. Będzie to zapowiadać prawdopodobnie test luki hossy z 15 października i zabranie 2/3 z październikowej zwyżki. Seria czarnych świec na wykresie robi bardzo złe wrażenie, które pogłębia długa czarna świeca z wykresu tygodniowego. Tworzy ona formację objęcia bessy o jednoznacznie pesymistycznym zabarwieniu.
Dzisiejsza sesja potwierdza przypuszczenia o rozczarowaniu inwestorów wynikami banków za III kwartał. Kryzys coraz bardziej odbija się na kondycji tego sektora. Opublikowane przez Reutersa prognozy dla BPH PBK wskazują, że III kwartał przyniesie kolejny spadek zysku banku. W I kwartale wyniósł on 62 mln zł, w II kw. 47 mln zł, a teraz ma być to tylko 40 mln zł. Zmiana postrzegania sektora bankowego będzie musiała odbić się na kondycji całego rynku ze względu na duży udział tej branży w indeksach.
W Eurolandzie przeważają spadki, choć nie są one zbyt duże. DAX tracił już blisko 2%, ale zdołał znaczną część tych strat odrobić. Pomogły w tym notowania kontraktów na Nasdaq, odrabiające wcześniejszą niewielką stratę. Teraz są one nieznacznie na plusie.
Krzysztof Stępień