Dzisiaj pewne znaczenie może mieć wystąpienie Alana Greenspana przed Komisją Ekonomiczną Kongresu (rozpoczyna o 16:00). Jest jednak mało prawdopodobne by Greenspan powiedział coś co wyraźnie zmieniłoby nastroje na rynku.

Zakończenie w USA szczególnej inspiracji dla naszego rynku stanowić nie będzie. Notowania prawdopodobnie rozpoczną się niewielkim spadkiem. Wsparciem dla indeksu jest jednak już 1135 pkt i na tym poziomie poranne osłabienie ma szansę się zakończyć. W dalszej części możliwa jest stopniowa, niewielka poprawa - w kierunku wczorajszego zamknięcia a później do poziomu pierwszego oporu na 1150 pkt. Na tej wysokości powinno znowu dojść do osłabienia. Zakres dzisiejszych wahań może być zbliżony do wczorajszego: 1135 - 1148 pkt. Handel prawdopodobnie będzie mało aktywny. Znowu może wyróżniać się sektor bankowy. Wczoraj banki zachowywały się relatywnie dobrze. Dzisiaj może być podobnie - Moody`s rozważa podniesienie depozytów i długów dla większości giełdowych banków. Nieco słabiej może zachowywać się BRE, po wyjaśnieniach dotyczących dosyć dobrego wyniku za trzeci kwartał (straty na akcjach Optimusa i Elektrimu nie trafiły do rachunku wyników, ale pomniejszyły jedynie kapitały własne).

W krótkim terminie nadal bardzo prawdopodobna jest kontynuacja spadków. Wzrostowa korekta, jaka rozpoczęła się w ostatni piątek może zakończyć się już w tym tygodniu. Oporem, którego indeks w najbliższych tygodniach nie powinien pokonać jest 1158 pkt. Całkiem jednak możliwe, że obecne wzrosty zakończą się już na wysokości 1150 pkt. W przyszłym tygodniu indeks może skierować się do wsparcia na wysokości luki hossy z 15 października: 1094 - 1105 pkt.