Aż 24% zyskały akcje Household International, amerykańskiego banku, obsługującego 50 mln kredytobiorców, na wieść o zgodzie na kupienie go przez największy brytyjski bank inwestycyjny HSBC. Ponieważ jednak sytuacja finansowa Household jest ostatnio kiepska, to amerykańskie kwity depozytowe HSBC staniały na nowojorskiej giełdzie o 3,3%, a jego akcje w Londynie jeszcze bardziej.
Nastroje inwestorów poprawiły też rządowe raporty o większej, niż prognozowano, sprzedaży detalicznej i mniejszej liczbie Amerykanów ubiegających się o zasiłki dla bezrobotnych. Do godz. 18.30 naszego czasu indeks Dow Jones zyskał 1,18%, Standard & Poor's 500 zwyżkował o 1,84%, a Nasdaq Composite wzrósł o 2,49%.
Spośród 17 zachodnioeuropejskich giełd wzrosły indeksy na 15 z nich. W indeksie Stoxx 600 na 5 drożejących akcji przypadały 2 taniejące.
O 8% wzrósł kurs Credit Suisse i o prawie 9% Allianza. Wprawdzie obie te wielkie spółki finansowe poinformowały o rekordowych stratach w trzecim kwartale, ale zapowiedziały też powrót do rentowności w przyszłym roku. A inwestorzy, jak wiadomo, kupują przyszłość, a nie historię.
I szwajcarski bank, i niemiecki ubezpieczyciel w znacznym stopniu obniżyły koszty operacyjne, co oznacza, że gdy tylko poprawią się przychody, wzrost zysków będzie widoczny. Ośmioprocentowe wzrosty odnotowały też francuska Axa, drugie co do wielkości europejskie towarzystwo ubezpieczeniowe i największa na świecie firma reasekuracyjna Munich Re.