Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 18.11.2002 17:54

Pisanie komentarza po takiej sesji, jak dzisiejsza jest zdecydowanie

niewdzięcznym zadaniem. Nadzieje na rozstrzygnięcie dwuznacznej sytuacji, i

określenie dalszego przebiegu notowań nie zostały spełnione. Zamiast

zdecydowanego ruchu w tą, lub drugą stronę mieliśmy to, co zdarza się w tym

roku najczęściej - marazm.

Reklama
Reklama

Zaczęliśmy stosunkowo nisko bo na poziomie 1132 pkt. Nisko, gdyż po

piątkowym zanegowaniu pesymistycznego wydźwięku danych makro przez indeksy w

Stanach, można było sądzić, że nasz rynek nieco na to zareaguje. Tak się nie

stało, a nawet chwilę po otwarciu kurs zetek zjechał do poziomu ostatniego

lokalnego dołka (1128). Brakło naprawdę niewiele, a bylibyśmy świadkami

nowego minimum i najprawdopodobniej fali stopów. Jednak zabrakło wykończenia

Reklama
Reklama

akcji prze niedźwiedzią stronę rynku i kontrakty szybko odbiły oddalając się

od krawędzi przepaści. Notowania na rynku akcji niewiele zmieniły. Tuż po

ich rozpoczęciu kontrakty ponownie zjechały pod poziom otwarcia, ale już nie

aż tak nisko by poważnie zagrozić wsparciu. Od tej chwili mieliśmy do

czynienia z nieznośnym marazmem. Nie był to zupełnie poziomy ruch, lecz

delikatnie wznoszący. Niemniej w czasie kilku godzin jego trwania kontraktom

Reklama
Reklama

udało się wzrosnąć raptem o 10 pkt. W końcówce było trochę ciekawiej.

Ostatnia godzina, podobnie jak pierwsza charakteryzuje się zwykle większą

aktywnością. Kontrakty dorzuciły kolejne 4 pkt (max 1144) by szybko to oddać

i zakończyć dzisiejsze notowania 2 pkt nad piątkowym zamknięciem. Jak widać,

zmienność dziś nie była zbyt kusząca. Dodając do tego mizerny obrót mamy

Reklama
Reklama

klasyczny marazm.

Dzięki niemu żadna wątpliwość nie została wyjaśniona. Nie wiadomo, czy

wykreślona już niemal w pełni formacja głowy i ramion faktycznie się

wypełni. Inne czynniki (patrz weekendowa i poprzednie komentarze po sesji)

sygnalizują, że taki rozwój wypadków ma największe szanse powodzenia, ale

Reklama
Reklama

przecież nic nie wiadomo. W końcu może się nagle pojawić jakiś rycerz w

złotej zbroi, z wypchaną po brzegi sakiewką. Dlatego warto poczekać na

sygnał. Pojawiali się już niecierpliwi, którym czekanie nie za bardzo się

podoba. Wzrost LOP sygnalizuje, że grupa ta ma przeciwstawne poglądy, co do

przyszłości rynku. Można mieć tylko nadzieję, że szybko (choćby jutro)

Reklama
Reklama

wyjaśni się ta niewiadoma i rynek w końcu ruszy mocniej. Piszę o nadziei,

gdyż już niejednokrotnie rynek raczył nas tygodniowym marazmem i oby tak nie

było i tym razem. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama