W tle mamy też oczekiwanie na decyzję RPP w sprawie poziomu stóp procentowych. Większość oczekuje kolejnej obniżki, ale warto przypomnieć słowa szefa NBP, który powiedział, że luzowanie polityki monetarnej dobiega końca. W związku z sygnałami stopniowej poprawy kondycji gospodarki Rada może zaczekać z następną obniżką do grudnia lub początku przyszłego roku. Ale wielu analityków podkreśla niespójność ostatnich działań RPP i w zasadzie każda decyzja jest dziś możliwa. Zarówno spora obniżka, która przekonywałaby, ze rzeczywiście na dalsze redukcje jest bardzo mało miejsca lub nie ma go wcale, jak i jej brak uzasadniony obawami, że ożywienie gospodarki przyniesie wzrost inflacji.
Z psychologicznego punktu widzenia brak obniżki mógłby pogorszyć nastroje na parkiecie, ale nie przeceniałbym znaczenia tego czynnika. Najważniejsze będzie dalszy rozwój wypadków na światowych giełdach, a tam wtorkowe zniżki zapowiadają trwalsze pogorszenie nastrojów. Reakcja na w sumie dobre dane o PKB i nastrojach konsumentów zostały źle odebrane przez inwestorów, pokazując, że w krótkim terminie pozytywne informacje zostały zdyskontowane w cenach akcji.
WIG20 silne wsparcie ma na poziomie 1190 pkt., wcześniej przy 1209 pkt. Opór jest przy 1250 pkt., a potem przy 1285 pkt. Po zachowaniu Telekomunikacji na 2 ostatnich sesjach można dojść do wniosku, że wszystko się może zdarzyć na najbliższych sesjach.