Najpierw pierwsza fala spadku indeksu i wejście w stabilizację na 1227 pkt.,
a teraz znowu wybicie i spadek kolejne 4 pkt. Na kontraktach inwestorzy nie
chcą już rozciągać bazy i musieli ruszyć za indeksem. Wprawdzie spadek dalej
utrudniają duże oferty kupna, ale powoli powoli i niedźwiedzie dobiły się
już do minimum 1233 pkt. Zdobycie każdego punktu musi być obarczone