Bez większych problemów przebita została linia trzydniowych spadków i praktycznie z marszu doszło do ataku na górną granicę najsilniejszej z obecnych stref podażowych pochodzącej od luki bessy z 26 czerwca w obrębie 1239-1261 pkt. W tych okolicach zapał popytu jednak się wyczerpał i pomimo naruszenia nie udało się zamknąć okna, a w końcówce kurs powrócił w obręb trwającej od tygodnia konsolidacji.

Taka zmienność nastrojów i obecna stabilizacja utrudniają więc bardziej zdecydowaną ocenę kierunku dalszego ruchu. Z jednej strony wczorajszą białą świecę oddalającą kurs od powyższego wsparcia i uformowaną przy największym od 21 listopada wolumenie można odbierać jako oznakę sporej siły popytu i pozytywnych oczekiwań w perspektywie najbliższych sesji. Jednocześnie jednak kolejne cofnięcie od silnego oporu świadczy o sporej aktywności niedźwiedzi w tym rejonie, mogącej na jakiś czas zahamować wzrosty. Ostrożność sugerują również ciągle ważne sygnały sprzedaży na najszybszych wskaźnikach (np. Stochastic i CCI) oraz negatywne dywergencje takich chociażby indykatorów jak CCI i ROC. Ciekawie zapowiada się w tej sytuacji dzisiejsza sesja. Zachowanie rynków amerykańskich nie powinno raczej spowodować głębszego pogorszenia nastrojów, ale kontrakty mogą pozostać w obrębie horyzontu.