Z kolei In plus na rynek podziałały dymisje sekretarza skarbu i doradcy ekonomicznego Białego Domu. Indeksy już po pierwszej godzinie handlu znalazły się na poziomach czwartkowych zamknięć i w tych okolicach poruszały się już do końca sesji. Podobnie jak we czwartek obroty na obu rynkach były niskie - wyraźnie poniżej średnich z ostatniego miesiąca. Technicznie spadki indeksów w trakcie piątkowej sesji zakończyły się nieco poniżej dolnych linii blisko dwumiesięcznych kanałów wzrostowych. Na zamknięciu indeksy powróciły do wnętrza kanałów, co stwarza szanse na utrzymanie trendu wzrostowego w najbliższych tygodniach. Tym bardziej, że rynek jest dosyć mocno wyprzedany a oscylator stochastyczny bliski jest już wygenerowania sygnału kupna.

Zakończenie w USA powinno lekko pozytywnie wpłynąć na nasz rynek. Jednak przebieg piątkowej sesji u nas do ogromnego optymizmu zachęcać nie będzie. Przez cały dzień rynek systematycznie spadał a aktywności dużego kapitału po stronie kupna nie było widać. Na wykresie WIG20 uformowała się wysoka czarna świeca z niewielkim dolnym cieniem. Ten dolny cień to jeszcze za mało aby można było liczyć na wyraźniejszą poprawę notowań w trakcie dzisiejszej sesji. Obroty w piątek były umiarkowane, co pokazuje, że rynek nie spada z powodu dużego nawisu podaży, ale z powodu cofnięcia popytu. To cofnięcie popytu najprawdopodobniej będzie widoczne również w trakcie dzisiejszej sesji. Obecnie najistotniejszym wsparciem dla indeksu jest linia dwumiesięcznego trendu wzrostowego - dzisiaj przebiegać będzie na wysokości 1203 pkt. Dokładnie na tym poziomie znajduje się też zamknięcie z 21 listopada (wtedy uformowana została wysoka biała świeca). Te poziom powinien spełniać rolę silnego wsparcia na najbliższych sesjach - może okazać się również docelowy dla obecnej korekty spadkowej. Całkiem możliwe, że już dzisiaj indeks zbliży się do tego wsparcia. W takiej sytuacji powinno jednak dojść do wyraźnego odbicia w górę. Dzisiaj na wykresie nie powinna się już uformować tak pesymistyczna świeca jak w piątek - dość prawdopodobny jest wyraźny dolny cień.