W Eurolandzie po dwóch dniach odbicia dziś wróciły mocne spadki. DAX zniżkuje o 2,5%, CAC o 1,8%, FTSE o 1,3%. Warto przy tym zwrócić uwagę na mniej popularny wskaźnik FTSE30, który często bardzo dobrze wyprzedza zachowanie rynków. Dziś spada on o ponad 2% i wybija się w dół z trwającej od prawie 2 miesięcy tendencji bocznej. Jeśli tak zakończą się dzisiejsze notowania to oznaczać to będzie prawdopodobnie powrót tego indeksu do bessy i przełamanie w niedługim czasie październikowego dołka.
Wiele tu zależeć będzie od danych z amerykańskiej gospodarki. Dzisiaj najważniejsza jest sprzedaż detaliczna za listopad. Jej wyniki zostaną podane o 14.30. Jak szacują analitycy sprzedaż wzrosła o 0,4-0,5% w porównaniu z październikiem, a po odjęciu sprzedaży samochodów o 0,2-0,3%. Przy ostatnio obserwowanym nastawieniu inwestorów gorsze dane zostaną zapewne źle odebrane. Musiałyby one być bardzo dobre, że by indeksy ruszyły mocno w górę. Po wcześniejszych doniesieniach wskazujących na ograniczanie wydatków przez konsumentów trzeba przygotować się na niemiłą niespodziankę.
U nas zmiany cen poszczególnych walorów nie są duże. Prawie 2% zyskuje KGHM, nieco ponad 1% traci BPH PBK. Ale ton notowaniom nadaje TP.S.A., która spadła poniżej wsparcia przy 13,10 zł. Porażka kupujących na tym poziomie zagrozi zniżką w okolice linii trendu wzrostowego, znajdującej się na wysokości 12,25 zł. Obroty na tej spółce są największe na rynku i stanowią blisko połowę z ponad 90 mln zł. Wraz z PKN jest to ok. 70% obrotów na całym rynku.