Jeśli sesja zakończy się w tym przedziale to trudno będzie z niej wyciągnąć ciekawe wnioski na przyszłość. Opór przy 1209 pkt. zatrzymał odbicie, ale żadne wsparcie nie zostało pokonane. Do tego niewielkie obroty, choć odrobinę większe od piątkowych. Kolejna sesja na przeczekanie.

Chyba najbardziej interesujące są notowania TP.S.A., która wróciła do piątkowego zamknięcia. Dziś tworzy się kolejna czarna świeca, a wolumen jest większy niż poprzednio. To po raz kolejny stwarza zagrożenie dla wsparcia przy 13,10 zł, którego przełamanie miałoby negatywne konsekwencje dla kursu i umożliwiało zniżkę do 12,25 zł, gdzie znajduje się linia pięciomiesięcznego trendu rosnącego. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na przełamanie przez RSI swojej linii trendu, co jest niedobrym zwiastunem.

Na szczęście przestał w dół osuwać się kurs Pekao i pozostaje on niecały 1% ponad piątkowym zamknięciem. Jednak przez ostatnie dni obserwowaliśmy wyraźne osłabianie koniunktury na tej spółce w końcowej fazie sesji, więc niewykluczone, ze i dziś tak będzie.

Znaczne obroty pojawiły się na KGHM. Dzieje się to na wysokości przełamanej w minionym tygodniu linii dwumiesięcznego trendu. Jeśli ma ona być aktualna, to miejsca na dalszy wzrost już prawie nie ma.

Im bliżej rozpoczęcia notowań w USA, tym w Eurolandzie słabsza koniunktura. DAX rośnie już tylko o 1,2%, FTSE o 1%, a CAC o 1,7%. Wcześniej zwyżki były o połowę większe. Kontrakty na indeksy z USA zapowiadają niewielkie wzrosty na otwarciu.