Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.12.2002 07:40

Wczorajsza sesja w Stanach raczej nie wpłynie na nastroje panujące na naszym

rynku. Taka sytuacja ma miejsce, gdy za oceanem nie dzieje się nic i tak

właśnie było wczoraj. Indeksy lekko straciły na wartości, ale spadek nie był

na tyle duży, by wywołać jakieś większe emocje. Nie udało się amerykańskim

bykom kontynuować poniedziałkowego wzrostu, a więc nadal mówimy o trendzie

Reklama
Reklama

spadkowym na Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif w krótkim terminie.

Za główną przyczynę wczorajszego osłabienia serwisy podają ostrzeżenie o

słabszych wynikach jakie podał McDonald"s. Oczywiście zawsze się znajdzie

jakiś powód. Przypomnę (pisaliśmy o tym w czasie wczorajszej sesji) spółka

poinformowała, że koszty restrukturyzacji okazały się większe od

spodziewanych, co zaowocuje spadkiem planowanego wyniku na akcje o 5-6c.

Reklama
Reklama

Zatem zamiast spodziewanych 31c na akcje, należy się liczyć z zyskiem na

poziomie 25-26c na akcje. Na koniec notowań walory McD straciły na wartości

7,9%. Sprawa ta dość wyraziście przypomniała graczom, że mamy okres, w

którym tego typu informacje mogą pojawiać się coraz częściej.

Warto pamiętać, że dziś swój raport ma przedstawić Oracle. Wczoraj spółka

straciła 2,5%. Rynek oczekuje, że spółka zarobi 8c na akcje. Oczekuje

Reklama
Reklama

również, że spółka to potwierdzi, choć po notowaniach widać, że strach

zagląda powoli inwestorom w oczy. Choć oczywiście nie wszystkim. Wielu

wypowiadających się publicznie analityków ciągle podkreśla, że końcówka roku

jest zwykle wzrostowa. Jeden nawet z rozrzewnieniem podkreślał, że 1926 roku

w ciągu ostatnich 10 dni notowań rynek podniósł się o 81%.

Reklama
Reklama

Po sesji rynek dołożył do spadku w czasie regularnych notowań kolejne 0,5%.

Za głównego winowajcę podaje się producenta chipów Micron Technology. Spółka

podała, że w ostatnim kwartale straciła 52c na akcje, co zdecydowanie

odbiegało od prognoz, które sugerowały stratę rzędu 23c an akcje. Podobnie

miała się sytuacja z przychodami, które okazały się znacznie niższe (685,1

Reklama
Reklama

mln dolarów) od poziomu oczekiwanego przez rynek (809,4 mld dolarów). Po

takich informacjach nie obyło się od zniżki Intela i Applied Materials.

Obecnie kontrakty w USA notują spadek w stosunku do fair value (NQ -11,42

SP -5,36), który jest nieznacznie większy od tego, który jest widoczny w

większości serwisów.

Reklama
Reklama

Sesja w Stanach raczej nam mocno nie zaszkodzi. Więcej szkód może wyrządzić

spadek w czasie notowań posesyjnych oraz obecne minusy na amerykańskich

kontraktach. Jest więc całkiem prawdopodobne, że już na początku sesji

będziemy mieli do czynienia z wybiciem się wykresu poza obszar kanału

wzrostowego. Wczorajsze niskie zamknięcie, niemalże na linii dolnego

ograniczenia kanału, nie daje wielkiego marginesu na spadek cen, który nie

wygenerowałby negatywnego sygnału Kontrakty.gif Także na wykresie indeksu,

gdzie da się zauważyć krótką linię wznoszącą może dojść do sygnału

sprzedaży, gdy ta linia zostanie przebita Indeks.gif Zapowiada się więc dość

nieprzyjemna sesja dla byków. Jeśli na początku popyt się nie postara i

padną kursy zejdą niżej, to można oczekiwać zbliżenia się do minimów. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama