Niepokojąca jest szerokość spadającego rynku, bo traci aż 19 spółek z WIG20, martwią także sporo większe od wczorajszych obroty. Już teraz wygląda na to, że trudno będzie dziś odrabiać straty, a bliskość wsparcia stwarza zagrożenie, że z chwilą przełamania na parkiecie pojawi się dodatkowa podaż. Wiele dużych spółek wygląda źle. Chodzi głównie o PKN, spadający poniżej poprzedniego dołka. Temu ruchowi towarzyszy duży wolumen, wzmacniając jego znaczenie. Wciąż nie może podnieść się Telekomunikacja, która po przełamaniu wsparcia na poziomie 13,10 zł będzie zmierzać do linii trendu, zaczepionej o lipcowy dołek. Znajduje się ona przy 12,35 zł. Ważą się losy wsparcia przy 92,50 zł na Pekao. Jego ewentualne przebicie otwierałoby drogę do trwalszej i większej przeceny. Linię dwumiesięcznego trendu przełamał kilka dni temu KGHM. Bardzo brzydko zachował się wczoraj BZ WBK, zapowiadając głębszą korektę. Orbis i Computerland prawie nie uczesniczyły w jesiennych zwyżkach. Wciąż dobrze trzymają się Prokom i BPH PBK, a także BRE. Jednak ciężar pierwszej grupy spółek jest dużo większy i można przypuszczać, że to raczej Prokom, BPH PBK i BRE dołączą do nich, niż odwrotnie.

DAX po imponującym poniedziałkowym odbiciu znów znalazł się w pobliżu wsparcia przy 3015 pkt. i jest bardzo prawdopodobne, że jeśli podaż zaatakuje ten poziom to tym razem odniesie sukces. Byłby to sygnał, że kolejny indeks (po CAC i FTSE) zmienił trend na spadkowy.

WIG20 kluczowe wsparcie na dzisiejszy dzień ma na poziomie 1182 pkt. Po jego ewentualnym przebiciu byki będą się bronić dopiero przy 1168 pkt. Oporem jest 1209 pkt., ale w związku z próbami przedostania się ponad niego na dwóch ostatnich sesjach nie spodziewałbym się dzisiaj ataku na niego.