Teraz balansuje na poziomie czwartkowego zamknięcia. Obroty są mniejsze, niż wczoraj o tej samej porze. Warto jednak zauważyć, że pomimo lekkiej zwyżki WIG20 większość spółek (12) z tego indeksu jest w tej części sesji na minusie. Ciężar odreagowania przeceny wzięła na siebie Telekomunikacja, ale w jej przypadku trudno o pozytywną prognozę w dłuższym terminie. Kurs mocno i szybko się ostatnio zmienia, więc na podstawie zachowania tej spółki trudno stawiać prognozę dla całego rynku.
Z wczorajszych komentarzy wynika, ze przecena była sporym zaskoczeniem i dlatego też trudno jednoznacznie zdiagnozować jej krótkoterminowe przyczyny. Dlatego trzeba ją wpisać w wydarzenia rynkowe w dłuższym okresie, gdzie na czoło wybija się długo dyskontowane udane zakończenie negocjacji akcesyjnych. Jednak w ostatnim kwartale tego roku widać równoczesne zmniejszenie siły relatywnej wielu emerging markets względem parkietów krajów rozwiniętych. Dodatkowo zarówno ze światowych spółek, jak i naszych napływają ostatnio same złe informacje. Wyjątkiem jest tu prognoza Oracle, że najgorsze dla tej spółki już minęło i IV kwartał powinien być lepszy, niż dobry kwartał III.
W analizie technicznej środowe notowania przybliżyły realizację wariantu zakładającego powrót do bessy. Przełamanie dwóch wsparć w postaci dołka z 11 grudnia i listopadowej luki hossy jest zdecydowanym sygnałem przejęcia kontroli nad rynkiem przez podaż. W tej sytuacji dotarcie do 1135 pkt. nie powinno przysporzyć większych problemów. Silnym oporem jest teraz strefa 1177-82 pkt. i dopiero jej przełamanie dawałoby powody do mniej pesymistycznych przewidywań na przyszłość.