Dolar tracił też zdecydowanie względem szwajcarskiego franka. Obawy uczestników o możliwość interwencji walutowych ze strony władz monetarnych Japonii nadal jednak powstrzymują dalszą aprecjację jena. Notowania USD/JPY obniżyły się wobec tego nieznacznie, bo do poziomu 119,80. W momencie, gdy na rynku panują bardzo niewielkie obroty, inwestorzy powstrzymują się z zajmowaniem krótkich pozycji na USD/JPY, ponieważ ewentualna interwencja walutowa wywołałaby bardzo silny ruch wzrostowy na tym rynku.

Deprecjacji waluty amerykańskiej nie zdołały zapobiec lepsze od oczekiwanych dane jakie napłynęły z sektora budowlanego w Stanach Zjednoczonych. Wprawdzie z danych Departamentu Handlu wynika, że liczba nowych domów wzrosła w listopadzie o 5,7% (podczas gdy inwestorzy oczekiwali jej spadku), to jednak informacje te nie zdołały powstrzymać presji na osłabienie USD. Od dłuższego czasu można już zaobserwować, że uczestnicy rynku mniejszą wagę przywiązują do informacji gospodarczych i że skupili się na doniesieniach o rozwoju sytuacji w Iraku oraz w Korei Północnej. Do spadku wartości dolara przyczyniły się właśnie doniesienia o "wyproszeniu" z Korei inspektorów ONZ zajmujących się nadzorowaniem reaktora atomowego w Yongbyon.