Obroty są dziś dużo mniejsze, niż w piątek, co raczej nie pozwala oczekiwać istotnego sygnału. Prawdopodobnie nie zostanie pokonany opór, ale też zapewne nie dojdzie do przecięcia wsparcia. Takie zachowanie będzie wyrazem oczekiwania na dalszy rozwój wypadków na świecie.
A tam dziś wyraźnie gorsze nastroje. Po deklaracji Hussajna, ze Irak jest gotowy do wojny i oskarżeniach inspektorów ONZ o szpiegostwo klimat do inwestowania znów się pogorszył. Do tego AT&T ogłosił kolejne redukcje zatrudnienia, tym razem o 3,5 tys. osób, co będzie kosztować 240 mln dolarów. W kontekście zbliżającego się okresu publikacji wyników za ostatni kwartał ub.r. nie jest to dobra informacja, ale też trzeba przyznać, że piątkowe złe wiadomości z Home Depot nie wpłynęły na kondycję amerykańskich giełd.
Dzisiejsze spadki w Eurolandzie też nie wpływają w znaczący sposób na wygląd indeksów. Czwartkowy rajd w górę poprawił krótkoterminowy obraz tych indeksów i stworzył szansę na trwalszy ruch w górę. Z drugiej strony można podać kilka przykładów, że tak dynamiczne zwyżki, były jedynie chwilowym wyskokiem i po kilku dniach indeksu wracały do spadków.
Niepewności i zagrożeń jest obecnie wiele i trudno o jednoznaczną ocenę perspektyw. Wydaje się, że ograniczenie aktywności do momentu wyjaśnienia się sytuacji może okazać się dobrym rozwiązaniem.