Sesja dość spokojna, co teoretycznie nie powinno wzbudzać zbyt dużych emocji, ale zapewne rozczarowało zwolenników powtórki z zeszłorocznego początku stycznia, gdy po analogicznym do piątkowego wyskoku, nastąpiła jego kontynuacja. Dzisiaj zamiast kontynuacji była stabilizacja, ale wcale nie przekreśla to byczych szans. Jak widać bowiem na wykresie Kontrakty7.gif Indeks7.gif budowane są formacje chorągiewki. Wybicie w górę pozwalałoby oczekiwać wzrostu zbliżonego do pierwszej fali wzrostowej. Wtedy ostatnie szczyty pękłyby jak zapałki, co taki ruch tylko by zdynamizowało. Na razie jednak wybicie takie nie miało jeszcze miejsca, a do tego mój faworyzowany scenariusz budowania obecnie prawych ramion RGR zarówno na kontraktach jak i na amerykańskich indeksach dalej ma szansę na realizację. Po wczorajszej walce na ogromnych obrotach dzisiaj przyszło zastanowienie co dalej (obroty 170 mln i głównie stabilizacja). Decyzję podejmą zapewne dopiero indeksy zachodnie, a tam mimo mojego pesymizmu możliwe są w najbliższych dniach zarówno ogromne wzrosty (wystarczy optymistyczna interpretacja przedstawianych jutro planów cięć podatkowych), jak i spadki (powodów tysiące z możliwymi pierwszymi ostrzeżeniami firm na czele). Z małą niepewnością co do dalszych losów w najkrótszym terminie mimo wszystko należałoby pozostać optymistą. 35 36 MP