Na wykresie dziennym mamy kolejną małą świecę, która niewiele wnosi do obrazu rynku. Jej czarny korpus może jednak wskazywać na coraz większe obawy byków w obliczu silnego oporu w obrębie okna bessy z 26 czerwca ub.r. w przedziale 1248-1270 pkt. Tuż powyżej, bo aktualnie na wysokości ok. 1156 pkt. biegnie też linia spadków z końca czerwca wzmacniająca znaczenie powyższej bariery podażowej. Biorąc dodatkowo pod uwagę wykupienie rynku sygnalizowane przez najszybsze wskaźniki bliskość powyższych ograniczeń może więc w perspektywie najbliższych kilku dni sprowokować korektę ostatnich wzrostów.
Niewykluczone, że już dzisiejsze notowania przyniosą zapowiedź takiego scenariusza. Otwarcie nie powinno wprawdzie przynieść znaczących zmian, a początkowo można nawet spodziewać się prób podciągnięcia rynku, ale o większe odbicie będzie raczej trudno i w dalszej części dość prawdopodobne wydaje się osłabienie. Pierwszym z poważniejszych poziomów wsparcia będzie połowa białej świecy z piątku oraz przebity szczyt z połowy grudnia na wysokości 1218 pkt., ale pomimo groźby spadku dziś nie powinien on być zagrożony.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1227, 1225, 1218
Oporu - 1248, 1256, 1266