Na wysokości 1,0395 znajduje się 3 zniesienie Fibonaciego fali wzrostowej z 1,0335 do 1,0495. Zatrzymanie spadków na tym poziomie jest zatem uzasadnione technicznie i nie jest wykluczone, że właśnie w tym miejscu zatrzymana zostanie korekta spadkowa na rynku EUR/USD. Przełamanie poziomu 1,0395 byłoby negatywnym sygnałem i zapowiadało test minimów z początku stycznia, czyli okolic 1,0335-1,0350.

O godzinie 12:00 opublikowano dane o październikowej sprzedaży detalicznej w Eurolandzie. Wzrosła ona w stosunku miesięcznym o 0,7 procent, a rok do roku o 1,6 procent. Dane te praktycznie nie wywarły wpływu na rynek EUR/USD. W tym tygodniu inwestorzy oczekują na raport z rynku pracy w USA, który będzie opublikowany w piątek. Ogłoszony przez prezydenta Busha pakiet, mający na celu pobudzenie gospodarki USA, dziś już nie wpływał na wzrost wartości dolara. Coraz częściej pojawiają się głosy, że w dłuższym teminie może mieć on negatywny wpływ na budżet Stanów Zjednoczonych.

Podczas dzisiejszej sesji złoty lekko traci na wartości. Odchylenie wobec starego parytetu wynosiło o godzinie 13:00 8,25 procent po mocnej stronie, a jeszcze wczoraj było równe 8,50 procent. Kurs EUR/PLN oscylował dziś w wąskim przedziale 3,9975-4,0070. Za jednego dolara płacono z kolei od 3,8370 do 3,8500 złotego. Amerykańska waluta od rana systematycznie zyskuje wobec złotego, co oczywiście wynika także ze spadku kursu na rynku EUR/USD. W styczniu czynnikiem, który przeciwdziała bardziej znaczącemu osłabieniu wartości naszej waluty jest duża podaż obligacji skarbowych. Podczas dzisiejszego przetargu zaoferowane zostały obligacje dwuletnie o wartości 2,5 mld złotych. Spotkały się one z dużym zainteresowaniem inwestorów - popyt wyniósł aż 9,3 mld złotych.