Test zakończył się niepowodzeniem jednak byki nie dały za wygraną i po południu znowu spróbowały zaatakować powyższą barierę. Gdy już wydawało się, że tym razem sforsowanie się powiedzie nadeszły złe dane z rynku pracy w USA, które wywołały falę wyprzedaży. Kurs gwałtowanie cofnął się i bez większych problemów znowu znalazł się w obrębie okna hossy sprzed tygodnia w przedziale 1188-1199 pkt. Naruszenie górnej granicy ponownie stało się jednak pretekstem dla ożywienie popytu, dzięki czemu wsparcie ponownie zostało obronione.

Na wykresie mamy świecę z długimi cieniami i niewielkim czarnym korpusem. Poza potwierdzeniem sporego niezdecydowania nie ma ona większego znaczenia. Warto jednak zwrócić uwagę na drugi z rzędu dolny cień uformowany w pobliżu istotnego obszaru. Sugeruje on aktywniejszy popyt pojawiający się w tym rejonie, który może sprowokować wzrost w perspektywie najbliższych kilku sesji. Za takim wariantem przemawia też bliskość innego silnego wsparcia pochodzącego od linii trendu zwyżkowego z października biegnącej obecnie na wysokości ok. 1184 pkt. Wzmocnienie może przynieść już dzisiejsza sesja. Jest dość prawdopodobne, że w pierwszej fazie dojdzie do kolejnego ataku na wspomniany opór na wysokości 1227 pkt. Sforsowanie i utrzymanie kursu powyżej powinno otworzyć drogę dla zwyżki w okolice 1248 pkt., gdzie mamy dolną granicę okna bessy z 26 czerwca ub.r., ale szanse, że już dziś byki zdołają zaatakować ten poziom są raczej niewielkie.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1199, 1190, 1188

Oporu - 1220, 1227, 1248