Tutaj też znajduje się 61,8-proc. zniesienie grudniowych zniżek. Na początku minionego tygodnia byki nieznacznie przekroczyły tą barierę, ale w środę nastąpił powrót poniżej niej. Czwartkowy atak na górną granicę luki hossy też się nie powiódł. Ten sukces popytu nie znalazł jednak odbicia w przebiegu następnej sesji, głównie za sprawą złych informacji z amerykańskiego rynku pracy.
To, co zwraca uwagę w pierwszej części notowań, to znaczne obroty. Przekraczają one już 60 mln zł. Większe zmiany cen obejmują nieliczne spółki. Dobrą passę kontynuuje Softbank, zyskujący blisko 5%. W ślad za nim rośnie Prokom (o blisko 3%). Ponad 3% zyskuje też Computarland. Po ostatniej przecenie odbija też Agora. Jednocześnie spółki o największym znaczeniu dla poziomu WIG20, czyli Pekao, TP.S.A., PKN, czy KGHM wypadają dużo słabiej. Najwięcej, bo prawie 1,5%, zyskuje KGHM, Pekao jest na niewielkim minusie.
Na giełdach eurolandu przeważa atmosfera zadowolenia z przebiegu piątkowej sesji w USA. Złe dane nie wywołały spadków, ale też trzeba zauważyć, że wciąż pozostają nieprzebite opory, które zagradzają drogę do ataku na grudniowe szczyty. Można nawet powiedzieć, że w czasie piątkowej sesji doszło do próby pokonania tych oporów, ale się ona nie udała. To kazałoby z ostrożnością podchodzić do kolejnych sesji.
Największa niepewność związana jest z wynikami spółek. W tym tygodniu podadzą je GM (wtorek), IBM i Microsoft (czwartek) i GE (piątek). Wiadomo, że nie będą rewelacyjne, a do tego trzeba się liczyć z tym, że rynek dyskontował te wyniki przez ostatnie tygodnie. Przed dwoma poprzednimi okresami publikowania wyników amerykańskie indeksy spadały - teraz jest odwrotnie. Nie można wykluczyć, że inwestorzy rozczarują się lub też zaczną realizować zyski po podaniu wyników. Na razie jednak są to tylko przypuszczenia. Zapowiada się, że ten tydzień znów będzie przebiegał pod znakiem podwyższonej zmienności cen.