Rynek ruszył na kolejną z potencjalnych i to znacznie ważniejszą barierę podażową pochodzącą od okna bessy z czerwca ub.r. w przedziale 1248-1270 pkt. Dolna granica została pokonana bez zbytnich problemów, ale zamknąć luki się nie udało.
Jest jednak dość prawdopodobne, że już w trakcie dzisiejszej sesji byki spróbują jeszcze raz sforsować ten opór. Możliwość taką sugeruje chociażby uformowana przy dużym obrocie biała świeca potwierdzająca korzystne nastawienie rynku. Również obecny układ wskaźników technicznych przemawia za optymistycznym scenariuszem. ROC i MACD zwiększyły tempo wzrostów potwierdzając tym samym rosnącą siłę rynku. Poprawiła się też sytuacja najszybszych oscylatorów - np. Stochastic przebił z dołu swą średnią, a CCI powrócił do strefy dodatniej.
Te pozytywne sygnały powinny więc dać pretekst dla kontynuacji wzrostów, chociaż z drugiej strony poprawy koniunktury można raczej spodziewać się dopiero w drugiej fazie notowań. Jest bowiem dość prawdopodobne, że atak na wspomniany opór poprzedzi stabilizacja w przedziale pomiędzy wczorajszym zamknięciem (1255 pkt.), a szczytem z początku grudnia ub.r. na wysokości 1266 pkt. Te bowiem poziomy wyznaczają pierwsze ze wsparć i oporów, które zwłaszcza na początku sesji mogą wyznaczyć zasięg wahań.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1248, 1241, 1215