Już otwarcie na dużym minusie sugerowało, że szanse poprawy są niewielkie chociaż w pierwszej połowie notowań byki broniły się jeszcze przed spadkiem w pobliżu istotnego obszaru wsparcia. Początkowo zmienność rynku była niewielka, a wahania przyjmowały postać trendu bocznego. Druga część była już zdecydowanie gorsza przynosząc mocniejsze spadki. Impulsem była niekorzystna atmosfera na giełdach Eurolandu oraz seria słabych danych makro z USA. W końcówce udało się wprawdzie przecenę zahamować, ale nie zmieniło to niekorzystnego obrazu rynku.
Uformowana na wykresie czarna świeca nie jest duża, ale największe znaczenie ma druga z rzędu i to szeroka luka bessy w strefie 1202-1214 pkt. Jest to oznaka poważnej słabości popytu i w tym rejonie można spodziewać się oporu, który w najbliższym czasie ciężko będzie pokonać. Negatywne nastawienie podkreśla dodatkowo sforsowanie wsparcia na linii trendu z października ub.r., która biegła na wysokości ok. 1195 pkt. Do czasu zamknięcia okna hossy z 3 stycznia w przedziale 1188-1199 pkt. przebicie powyższej bariery należałoby wprawdzie traktować w kategoriach naruszenia, ale patrząc na takie chociażby sygnały jak zejście MACD poniżej średniej szanse na obronę luki są niewielkie. Jest wielce prawdopodobne, że już początek dzisiejszej sesji przyniesie ataki na dolną granicę powyższego wsparcia i tym razem może ona nie wystarczyć by powstrzymać napór niedźwiedzi. W przypadku pokonania tego kluczowego w obecnej sytuacji ograniczenia trzeba w perspektywie najbliższych sesji przygotować się na spadek przynajmniej do 1150 pkt.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1188, 1179, 1167
Oporu - 1196, 1202, 1214