Większość dnia kurs spędził ostatecznie w wąskim horyzoncie przy najniższym w tym roku wolumenie. Takie zachowanie nie przynosi więc rozstrzygnięć do rozwoju sytuacji nawet w perspektywie najbliższych sesji.
Na wykresie mamy wprawdzie pierwszą od pięciu dni świecę o białym korpusie, ale traktowanie jej jako zapowiedzi wyraźniejszej poprawy jest nazbyt optymistyczne. Byki obroniły dzięki temu ważne wsparcie w obrębie okna hossy z 3 stycznia w przedziale 1188-1199 pkt. jednak biorąc pod uwagę znaczenie tej bariery, mały zasięg zwyżki i niewielkie obroty w tym rejonie wcale nie świadczą o ich determinacji. Warto też wrócić uwagę, iż kurs pozostał poniżej sforsowanej w piątek linii trendu zwyżkowego z października ub.r. (obecnie na poziomie ok. 1199 pkt.) co sugeruje, iż mieliśmy jedynie próbę ruchu powrotnego w kierunku tej granicy.
W połączeniu z negatywnymi wskazaniami takich chociażby wskaźników technicznych jak MACD czy ROC nie jest to najlepszy prognostyk na kolejne sesje. Pierwsza połowa dzisiejszych notowań nie powinna wprawdzie przynieść zasadniczych zmian, a nawet można oczekiwać, że skuteczna obrona silnego wsparcia będzie pretekstem dla podciągnięcia rynku, ale w dalszej części prawdopodobne jest osłabienie zwłaszcza w pobliżu wspomnianej linii trendu i dolnej granicy okna bessy z piątku (1202 pkt.). Opory te powinny bowiem sprzyjać większej aktywności podaży i jest raczej mało prawdopodobne by niedźwiedzie pozwoliły zamknąć się dziś rynkowi powyżej.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1188, 1183, 1177