Jednym z głównych powodów ostatniej gwałtownej deprecjacji naszej waluty były pogłoski o skupie walut prowadzonym przez ministerstwo finansów na obsługę odsetek od zadłużenia zagranicznego. Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej, zaapelował dziś do do ministerstwa finansów o ustanowienie czytelnych zasad skupu walut skupowanych właśnie w tym celu. Przypomnijmy, że ministerstwo chce skupować walutę na rynku. Do tej pory dokonywało transakcji z Narodowym Bankiem Polskim. Wydaje się jednak, że największy wpływ na osłabienie złotego miało złożenie wczoraj zlecenia sprzedaży naszej waluty przez dużego klienta korporacyjnego, co spowodowało na płytkim rynku ostrą deprecjację złotego. Dzisiejsze osłabienie jest pochodną wczorajszego gwałtownego ruchu. Inwestorzy zagraniczni, którzy stracili kapitał po interwencji banku centralnego na Węgrzech, realizują zyski z długich pozycji w złotym, a wzrosty napędzane są aktywowaniem się automatycznych zleceń sprzedaży złotego. Przypomnijmy, że bank centralny Węgier w celu osłabienie forinta interweniował ostatnio bezpośrednio na rynku oraz obciął stopy procentowe o łącznie 200 pkt bazowych. Warto także zaznaczyć, że rozczarowaniem okazał się popyt na 5-letnie obligacje skarbowe zgłoszony podczas dzisiejszego przetargu. Wyniósł on tylko 3,27 mld złotych, wobec podaży w wysokości 2,2 mld złotych. Informacja ta również negatywnie wpłynęła na wartość naszej waluty.
Podczas pierwszej części dzisiejszej sesji europejskiej dolar zyskiwał na wartości wobec euro. Kurs EUR/USD spadł z okolic poziomu 1,0730 do wsparcia na wysokości 1,0690. Poziom ten był testowany w trakcie dzisiejszej sesji aż trzykrotnie i jego znaczenie techniczne jest coraz większe. Na 1,0690 znajduje się połowa fali wzrostowej z wczorajszej sesji. O godzinie 14:45 kurs EUR/USD wynosił 1,0710. Ewentualne przełamanie poziomu 1,0690 powinno z technicznego punktu widzenia poskutkować zniżką do 1,0635-1,0640. Tendencja na rynku EUR/USD jest cały czas zwyżkowa, a wszystkie informacje przybliżające perspektywę wojny wyzwalają kolejna falę wzrostów. Agencja Interfax podała dziś, powołując się na rosyjskie źródła wojskowe, że termin ataku militarnego na Irak jest już ustalony na drugą połowę lutego. Wzrost cen konsumenckich w Eurolandzie w grudniu o 0,2 procent m/m był zgodny z oczekiwaniami i nie wpłynął na kurs EUR/USD.