A ponieważ nie był on jednoznaczny i nie oddalił możliwości wojny, wkrótce na rynku rozpoczęła się przecena. Podobnie jak w piątek tak i wczoraj dzienne minima zostały wyznaczone już pierwszej części sesji, później notowania się ustabilizowały. Sesja zakończyła się wyraźnymi spadkami a indeksy wyznaczyły nowe trzymiesięczne minima. Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq`u były jednak wyraźnie niższe niż w piątek. W handlu posesyjnym nie było dużych zmian - AHI wzrosło o 0,13%. Dzisiaj najistotniejsze dal rynku bezie wystąpienie Bush`a z corocznym raportem o stanie państwa.
Zakończenie w USA nie powinno wpłynąć już istotnie na nasz rynek. Skala wyprzedaży w ostatnich dniach jest tak duża, że mimowolnie rodzi nadzieje na wzrostową korektę. Takie nadzieje mogą właśnie zdominować dzisiejszą sesję. Istotny wpływ na dzisiejsze notowania może mieć niemiecki Ifo (publikowany o 10:00). Jeżeli nie będzie gorszy od oczekiwań powinien pomóc w odbiciu w Euroalndzie. Powinien również nieco pomóc naszemu rynkowi. Szansę na wzrostową korektę w trakcie dzisiejszej sesji stwarza także wczorajsza świeca na wykresie WIG20 - z długim dolnym cieniem. Potencjalnie taka świeca mogłaby się złożyć na formację gwiazdy porannej (silna formacja odwrócenia trendu spadkowego). Przy obecnych fatalnych nastrojach na rynku nie jest to jednak zbyt prawdopodobne. Dzisiejsza świeca może mieć biały korpus, ale raczej niewielkich rozmiarów. Dzisiaj i jutro rynkowi może pomagać oczekiwanie na redukcję stóp prze RPP - najprawdopodobniej będzie się ono objawiać niską aktywnością podaży niż wysoką aktywnością popytu. Poziomem docelowym dla korekty wzrostowej powinien być poziom około 1153 pkt. Na tej wysokości znajduje się, przełamane w piątek, lokalne minimum z połowy grudnia. Blisko tego poziomu przebiega też linia dwutygodniowego trendu spadkowego - 1160 pkt. Na dzisiaj najistotniejszy opór to 1140 pkt - górne ograniczenie wczorajszej luki bessy. Lokalnie oddziaływać może też wczorajsze maksimum - 1126 pkt.