Teraz ma 1114 pkt., o oznacza spadek o 0,3%. W największym stopniu do zniżki "przykłada" się Prokom, tracący 2% i wyceniany na 125 zł. Według Reutersa ma to związek z poszukiwaniem chętnego na 200 tys. akcji spółki, które mają być sprzedane po 120 zł. Bez względu na to, co jest bezpośrednią przyczyną wyprzedaży warto zwrócić uwagę na wyraźne pogorszenie technicznego obrazu Prokomu. Zbliżył się on do kluczowego w średnim terminie wsparcia przy 123 zł, którego przełamanie pozwoli mówić o zmianie trendu. Powstanie wtedy formacja podwójnego szczytu, obejmująca ostatnie 2 miesiące notowań. Z hjej wysokości będzie można spodziewać się zniżki do nieco ponad 100 zł.

Źle wypadają dziś mniej płynne spółki takie, jak Budimex i Amica. Ta druga zniżkuje o 3,5%, do 27,80 zł. To jest najniższy kurs od grudnia 2001 r. Ponownie w dół idzie też Bank Millennium, tym razem o blisko 2%, do 2,64 zł.

Zniżkę ogranicza wzrost telekomunikacji. Należy go wiązać z udaną obroną w dniu wczorajszym wsparcia na wysokości 12,35 zł. Jednak skala i jakość wzrostu nie rokuje najlepiej. Poniedziałkowa luka bessy blokuje większe odbicie, a do tego obroty są niewiele, więc trzeba się liczyć dalszą przeceną TPS. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że doszło niedawno do przełamania linii półrocznych zwyżek, co było silnym sygnałem sprzedaży. Jego potwierdzeniem będzie właśnie zamknięcie poniżej 12,35 zł, stwarzające zagrożenie dotarciem do poziomu 10 zł.

DAX po przedpołudniowym wzroście o ok. 1,5% wrócił na południową stronę i zbliżył się do ubiegłorocznego minimum. Jego przełamanie da naszemu rynkowi kolejny impuls do zniżki. W zasadzie znów dziś nie ma nic optymistycznego do napisania. WIG20 powinien testować lukę jesienną lukę hossy, rozciągającą się od 1094 do 1104 pkt.