dopiero odczyt poniżej bariery 50, ale to nie tylko atmosfera na dzisiaj,
ale też na poniedziałkowy odczyt ISM (16:00)
Warto też zwrócić dziś uwagę na dane w Europie. W samo południe poznamy
styczniowy indeks nastroju (prognoza 98,6 po ostatnim 98,5) oraz wskaźniki
zaufania zarówno konsumentów (prognoza -17 po grudniowym -16) jak i
przedsiębiorstw (prognoza -8 po grudniowym -9). Z reguły trochę ignorowane
dane mogą tym razem mocno wpływać na rozchwiane indeksy.
Dzisiaj także w centrum uwagi będzie spotkania Busha z Tony Blaire"em w Camp
David. Temat oczywiście tylko jeden - wojna w Iraku. Zapewne nic nowego nie
zostanie ogłoszone, ale póki co wszystko co z wojną związane działa na rynki
negatywnie (przestanie niedługo). Nie wspominałem o tym wczoraj, ale
przedstawiciele Białego Domu, na zamkniętym dla dziennikarzy spotkaniu,
przedstawili Kongresmenom dowody, mające uzasadnić zamiar rozbrojenia Iraku
przy użyciu siły, nawet bez mandatu ONZ. Wypowiedzi Kongresmenów nie były
zadowalające. Znowu nie pokazano żadnych nowych sensacyjnych dowodów. "Nie
wnosi to nic nowego do sprawy". To nie robi dobrego nastroju przed 5
stycznia, gdy Colin Powell będzie musiał przekonywać bardziej krnąbrną Radę
Bezpieczeństwa.
Jeśli chodzi o nasz rynek to zaczniemy zapewne przy 1100 pkt., razem ze
spadającym Eurolandem. Całą uwaga skupiona będzie po pierwsze na bankac okolice 1060 pkt. Choć można liczyć na niespodziewane,
nawet bardzo mocne odbicia wyprzedanego rynku (choćby nawet dzisiaj -
wystarczy iskierka), a ostatnie zachowanie pokazywało już coraz wyraźnej
wychodzący z nory popyt, to trend spadkowy trwa nadal i bardzo ryzykowne
jest szukanie jego końca. Nie dobijając byków, bo wcale nie jestem już tak
pesymistycznie nastawiony, można w obecnym zachowaniu rynku dopatrywać się
jakiegoś podobieństwa do przełomu listopada/grudnia, gdy przy szczytach
formowany był diament/trójkąt co zwykle odwraca trend. Tak samo jednak jak
wtedy - Murphy - "jest to sytuacja niezwykle utrudniająca podejmowanie
właściwych decyzji .... obrazując sytuację na rynku która wymknęła się spod
kontroli i podlega już tylko emocjom". Zaznaczam jednak, że to na razie
tylko hipoteza i póki co wcale nie jestem tak przekonany do takiego
scenariusza.
Wracając do wspomnianej TPS, to wczoraj rzecznik Kompanii Węglowej
potwierdził ostatnie doniesienia prasy, że w I kw. rząd dokapitalizuje
holding kwotą 533 mln pln. Niemal na pewno chodzi tutaj o przekazanie
pakietu TPS, co oczywiście będzie negatywnie działać na kurs. Moim zdaniem
sama taka wiadomość jest już zdyskontowana i dopiero zacznie gnębić rynek
np. w momencie gdy okaże się, że któryś z banków zbiera popyt pod wysypanie
tych akcji. Wtedy bez wątpienia zdołuje to rynek tak jak ostatnie pakietówki
przy 13,10. Warto jednak zwrócić teraz uwagę na tego papieru - równie dobrze
po ostatnim zamieszaniu z przekazywaniem publicznych akcji, któryś z
zagranicznych inwestorów po potwierdzeniu wczoraj nieoficjalnych informacji
może uciekać z akcji. Podsumowując, zaczynamy przy 1100 i naśladujemy giełdy
zachodnie (dane w Eurolandzie, dane w USA), a uwaga skupiona będzie głównie
na TPS i bankach. Do czasu zamknięcia luk bessy Kontrakty.gif Indeks.gif
przypuszczenia o odbiciu są mocno ryzykowne. Powinniśmy dziś skończyć
spadkiem, a ewentualna obrona rynku (fundusze mają kapitał) zachęciłaby do
nieco odważniejszych prognoz. MP