Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 05.02.2003 07:44

Wczorajsza sesja w USA zaczęła się bardzo słabo i niewiele mocniej

skończyła. Optymiści od razu zauważą wzrost w drugiej części sesji, a

pesymiści widzą ogólny wynik i czerwone strzałeczki przy zmianie wartości

indeksów Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Prawda jest taka, że wczoraj trudno

było znaleźć jakieś pocieszające informacje. Poranne wyniki Alcatela to

Reklama
Reklama

pierwszy cios w bycze serca. Wiara w następny kwartał, czy półrocze jest

nadal żywa, ale widać wyraźnie, że wśród inwestorów już w mniejszym stopniu.

Wczoraj tylko zarząd tej spółki był pełen optymizmu, co do drugiego

półrocza. Musiał być. Choćby dla przeciwwagi dla znacznie realniejszych

pierwszych dwóch kwartałów tego roku. Spadek przychodów o 25-30% nie jest

przecież czymś, z czego należy się cieszyć. No i nie zapominajmy o Iraku.

Reklama
Reklama

Drugi poważniejszy cios padł w stronę sektora finansowego po informacji, że

największy ubezpieczyciel AIG będzie musiał wysupłać 1,8 mld dolarów na

pokrycie rezerw związanych z nakładami na swoich pracowników. Spółka

straciła na wartości 6,6%, ale i na swoim wizerunku, co dobitnie zostało

potwierdzone przez zmianę rekomendacji dla niej z "kupuj" na "trzymaj" przez

analityka Deutsche Banku, Alaina Karaoglana. Rykoszetem oberwało się także

Reklama
Reklama

Citigroup (-2,9%) oraz J.P. Morgan Chase (-2,2%). No i nie zapominajmy o

Iraku.

W czasie regularnej sesji dostało się też Cisco. Spółka stracił ponad 2%

tylko przez kiepskie nastroje wytworzone przez wyżej opisane spółki.

Pamiętajmy tez, że już w poniedziałek Cisco zwyżkowało w oczekiwaniu na

Reklama
Reklama

wyniki. Wczoraj narastały obawy, że jednak może te wyniki nie będą takie

dobre lub przyszłość będzie znacznie gorsza. Po sesji okazało się jednak, że

wyniki były nieco lepsze od oczekiwań, nawet tych nieco bardziej

optymistycznych. Spółka zarobiła 15c na akcję przy prognozach 13-14c. To

jednak już nie wystarcza. Każdy widzi spadające przychody ze sprzedaży oraz

Reklama
Reklama

słyszy prognozy zarządu, że w najbliższym kwartale także należy się

spodziewać ich spadku. Wypowiedzi typu, że sektor w jakim działa Cisco jest

jednym z tych, gdzie konkurencja jest największa tylko wzbudza nieufność, co

przez to zarząd chciał powiedzieć. Po sesji po procencie straciły spółki w

branży: Juniper i Nortel Networks. Trzeba pamiętać, że obie spółki straciły

Reklama
Reklama

już w czasie regularnej sesji. Nortel stracił ponad 5%. No i nie zapominajmy

o Iraku. AHI zakończył kwotowanie praktycznie na zero (+0,01%).

Wczorajszym wielkim zwycięzcą po raz kolejny było zloto.gif Trend jest silny

i na razie nie widać, co mogłoby go zatrzymać. Ceny sięgnęły poziomów nie

oglądanych od ponad sześciu lat. To tylko pokazuje, jak długo rynek złota

był w uśpieniu, a pamiętamy, że im większa konsolidacja, tym większe z niej

wybicie. Przygotowania do konfliktu w Iraku są świetną pożywką dla długich

pozycje na tym rynku. Rynek też daje do zrozumienia, że ma już swoje zdanie

na temat dzisiejszego wystąpienia Colina Pawella przez Radą Bezpieczeństwa

ONZ. Co raz poważniejszy staje się scenariusz podjęcia działań bez zgody

Rady. Nie udała się mediacja Premiera Wielkiej Brytanii z Prezydentem

Francji. Ten ostatni mocno trzyma się wersji o pokojowym rozwiązaniu

problemu, czemu przychylne są Niemcy. Wczoraj w wywiadzie dla brytyjskiej

telewizji Saddam Hussein po raz kolejny zaprzeczał posiadania broni masowego

rażenia oraz współpracy w al-Qaidą. No i nie zapominajmy o Iraku ;-)

Na naszym rynku liczyć się będzie wczorajsza informacja o sporej stracie

Kredyt Banku. Po sesji podano, że bank w 2002 roku odnotuje stratę na

poziomie 331 mln złotych. Za główną przyczynę jej powstania przedstawiciele

władz podają "dotworzenia rezerw". W grudniu po raz kolejny oceniono

posiadany pkcja 500 osób.

Należy oczekiwać, że po takich informacja dostanie się akcjom samego Kredyt

Banku, ale także i innych banków. To rodzi konsekwencje i to niezbyt miłe.

Sektor bankowy jest największym w indeksie Wig20, a zatem jego spadek

przełoży się na spadek indeksu, a to przecież ma bezpośredni wpływ na poziom

notowań kontraktów. Tu warto pamiętać, że raptem 7 pkt pod poziomem

wczorajszego zamknięcia znajduje się minimum fali spadkowej. Kontrakty.gif

Zejście niżej otworzy drogę do zjazdu w okolice 1040-50 pkt. Czy byki sobie

poradzą z obroną poziomu 1085 pkt? Należy powątpiewać. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama