W rezultacie cały praktycznie dzień kurs spędził w wąskiej konsolidacji, której zasięg nie przekroczył 10 pkt..
Świeca na wykresie niewiele wnosi do obrazu rynku. Jej dolny cień potwierdza wprawdzie, że w okolicach 1085-1087 pkt. byki zamierzają bronić się przed spadkiem, ale trudno to uznać za element zwiększający szanse na wyraźniejsze odbicie w najbliższych dniach. Pozytywną przesłanką jest na pewno zachowanie wskaźników, z których wiele przemawia za możliwością poprawy. W dalszym ciągu ważność zachowują sygnały kupna wygenerowane przez najszybsze oscylatory, jak chociażby Stochastic, %R, czy CCI. Również MACD i ROC coraz bardziej zbliżają się do poziomów sygnału co wkrótce powinno przynieść próbę ich testu, a ewentualne przebicie wyraźnie poprawiłoby perspektywy rynku. Przesłanki te będą jednak niewystarczające jeśli byki nie uporają się z najbliższymi poziomami oporu, które nie pozostawiają wiele miejsca dla zwyżki. Wczorajsza niewielka luka bessy nie powinna mieć wprawdzie dużego znaczenia, ale silna bariera znajduje się na wysokości 1107 pkt., gdzie mamy połowę świecy z 4 lutego i dolną granicę formacji flagi. Na dzisiejszej sesji pomimo kolejnej przeceny za oceanem nie powinno jednak dojść do znaczących rozstrzygnięć. Na początku możliwe jest osłabienie, ale obok wspomnianej strefy popytowej 1085-1087 pkt. w pobliżu mamy lukę hossy w przedziale 1070-1079 pkt. i pokonanie tych ograniczeń jest dziś raczej mało prawdopodobne.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1087, 1185, 1079
Oporu - 1097, 1107, 1113