Kurs EUR/PLN kilkakrotnie przetestował poziom 4,1750 wobec najniższego poziomu w ciągu całego tygodnia 4,12.
W minionym tygodniu złoty nieznacznie wahał się wobec walut a głównym wydarzeniem był środowy przetarg 20-letnich obligacji. MF zaoferowało 1,0 mld zł papierów, na który inwestorzy zgłosili popyt na poziomie około 950 mln zł. Resort finansów odrzucił wszystkie oferty zakupu z uwagi na zbyt nisko proponowane ceny. Zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami popyt na papiery skarbowe wyraźnie osłabł. Głównym czynnikiem mającym wpływ na zaistniałą sytuację są obawy inwestorów o rozpoczęcie się wojny w Iraku oraz jej eskalację. Spadek zainteresowania polskimi papierami dłużnymi wynika także ze zmniejszenia oczekiwań rynku na kolejne redukcje stóp procentowych. Styczniowa redukcja stóp o 25 pkt. bazowych wskazała na to, iż bank centralny jest skłonny nadal obniżać stopy jednak niewielkimi krokami. Ostrożność ta jest spowodowana obawami o powrót presji inflacyjnej na rynek pomimo oczekiwań spadku inflacji w styczniu do poziomu 0,6% r/r.
Ważną informacją dla rynku walutowego, która nie wpłynęła znacząco na poziom wahań złotego było potwierdzenie przez ministra finansów G. Kołodki zamiaru przeprowadzenia interwencji przez rząd bezpośrednio na rynku walutowym. Rząd zamierza zgromadzone z interwencji waluty przeznaczyć na obsługę zadłużenia zagranicznego. G. Kołodko po raz kolejny powiedział także, iż złoty jest przewartościowany a dane fundamentalne nie dają podstaw do tak silnej waluty. Według szefa resortu finansów umocnienie złotego jest wynikiem jedynie działań spekulacyjnych, do których zachęcają wysokie stopy procentowe. Osłabienie złotego jest ważne z punktu widzenia polskiej gospodarki, która pomimo pierwszych oznak ożywienia nadal pozostaje w fazie stagnacji. Wcześniejsze komentarze zarówno członków RPP jak i przedstawicieli resortu finansów o przewartościowaniu złotego przyniosły nieznaczną deprecjację złotego. Rynek obawia się interwencji na rynku walutowym po tym jak węgierski bank centralny interweniując kilka razy i jednocześnie obniżając stopy procentowe doprowadził do znaczących wahań na rynku węgierskiego forinta.
Złoty nie zareagował także na wypowiedź Prezesa NBP L. Balcerowicza, który uważa, iż najbardziej skutecznym sposobem na osłabienie złotego byłoby ograniczenie deficytu budżetowego. Przedstawiciele banku centralnego wielokrotnie w swoich wypowiedziach wskazywali na konieczność reformy finansów publicznych, które pozwoliłyby na zmniejszenie obciążeń budżetowych wpływając jednocześnie na ożywienie gospodarcze. Z kolei szef resortu finansów G. Kołodko nie pozostał obojętny na te wypowiedzi i w ostatnich dniach skrytykował politykę pieniężną prowadzoną przez bank centralny. Według jego opinii obecnie istnieje miejsce na obniżkę stóp o 300 pkt. bazowych. Rynek oczekuje, iż w związku z niskim poziomem inflacji utrzymującym się od kilku miesięcy RPP zdecyduje się na kolejną redukcję stóp w lutym o 25 pkt. bazowych.
W nadchodzącym tygodniu GUS opublikuje dane o inflacji oraz o produkcji przemysłowej. Oczekujemy spadku wskaźnika inflacji do poziomu 0,6% r/r wobec 0,8% w grudniu. Dane te będą stanowiły kluczowy argument do kolejnej redukcji stóp.