Początkowo atmosfera była względnie spokojna, ale nieudane próby wyciągnięcia rynku na plus nie świadczyły najlepiej o nastrojach byków. Znalazło to potwierdzenie w postaci wyraźniejszych spadków, które rozpoczęły się po dwóch godzinach handlu i trwały do końca dnia.
W rezultacie uformowała się najdłuższa od ponad dwóch tygodni czarna świeca, ale najważniejszym sygnałem jest zamknięcie luki hossy w przedziale 1118-1122 pkt. Znacznie zwiększa to groźbę dalszego pogorszenia, tym bardziej że przy okazji padły inne wsparcia, jak chociażby lokalny szczyt na 1113 pkt. Niekorzystne przesłanki znalazły dodatkowe wsparcie w postaci sygnałów sprzedaży wygenerowanych przez najszybsze z oscylatorów, jak Stochastic, %R, czy CCI. Do strefy ujemnej powrócił też ROC. W obecnej sytuacji byki powinny bronić jeszcze linii łączącej dna z 7 i 13 lutego biegnącej aktualnie na wysokości 1097 pkt. Jest to jednocześnie dolna granica układu przypominającego niewielki klin zwyżkujący i jej test może mieć istotne znaczenie dla kierunku ruchu w najbliższym czasie. Jest dość prawdopodobne, że do ataku dojdzie już na dzisiejszej sesji. Spadek na giełdach amerykańskich nie powinien mieć wprawdzie większego wpływu, tym bardziej że dyskontowaliśmy go wczoraj, ale i bez tego słabnięcie rynku jest coraz bardziej widoczne. Skuteczna obrona może w perspektywie najbliższych kilku dni przynieść powrót w okolice ostatnich maksimów, jednak biorąc pod uwagę powyższe sygnały bardziej prawdopodobne jest przebicie.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1105, 1097, 1086
Oporu - 1125, 1128, 1131