Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 20.02.2003 17:33

Początek sesji to jeszcze echa wczorajszej wyprzedaży związanej z

ministerialnymi darowiznami. W stosunku do wczorajszego zamknięcia spadek

był minimalny (dzisiejsze minimum raptem 1 pkt niżej), ale napędził trochę

strachu posiadaczom długich pozycji. Zaczęliśmy na 1105 pkt, co może być

uznane za przyzwoity poziom biorąc pod uwagę środowy spadek w USA. Nie był

Reklama
Reklama

on wielki ale mógł się odbić negatywnie na naszych notowaniach. Nie odbił

się negatywnie. Bykom się upiekło i przyszła pora na obronę linii trendu

wzrostowego opartej na dwóch ostatnich dołkach. Jej przełamanie dobiłoby i

tak już mocno poturbowanych byczków. W końcu w szybkim tempie utracili oni

połowę tego, co udało im się uciułać wzrostem z 1073 do 1138.

Fakt niezłego otwarcia trochę poprawił humory i popyt stał się bardziej

Reklama
Reklama

aktywny. Można się domyślać, że uczestnicy gry rynkowej powoli się

otrząsnęli po tej pamiętnej niemiłej wiadomości. Zaczęło się kombinowanie.

Istnieje prawdopodobieństwo, że rzeczone "ministerialne" papiery nie trafią

na rynek giełdowy, lecz podobnie, jak miało to miejsce poprzednio zostaną

one sprzedane za pomocą transakcji pakietowej. Niemniej cały czas otwartą

pozostaje cena i tu obawy są uzasadnione. W końcu trudno się spodziewać, że

Reklama
Reklama

posiadacz takiego pakietu będzie liczyć na upłynnienie go bez wpływu na

kurs. Jaka jest tolerancja na spadek ceny?

Niemal cała dzisiejsza sesja to powolny wzrost wartości większości aktywów.

Rosły ceny akcji, a za nimi oczywiście indeks. Gracze na rynku terminowym do

tego ocieplenia nastrojów podchodzili z poważną rezerwą. Oczywiście nie było

Reklama
Reklama

możliwości zupełnego zignorowania tego faktu, ale ujemna baza mówi sama za

siebie. Problem pozostaje, jak podejść do tego wzrostu? czy to jedynie

odreagowanie? Na razie nie można myśleć inaczej, skoro dzisiejszy wzrost nie

sięgnął nawet połowy wczorajszego spadku. Stąd zbyt duży optymizm może być

zgubny. Fakt braku testu linii trendu daje pewną nadzieję, ale tak naprawdę

Reklama
Reklama

optymizm rynku powróci dopiero w przypadku ewentualnego pokonania ostatniego

szczytu. Teraz można stwierdzić, że rynek w wyniku fiaska wyjścia nad 1135

pkt kontynuuje trend boczny. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama