Reklama

TMS: Rynek krajowy.

Miniony tydzień przyniósł deprecjację dla złotego. Kurs USD/PLN przetestował silny poziom oporu 3,89 pozostając przez większą część tygodnia w okolicy USD/PLN 3,8750. Wobec euro złoty przetestował poziom 4,21 w stosunku do najniższego poziomu w ciągu całego tygodnia na poziomie 4,13.

Publikacja: 24.02.2003 11:36

Głównym czynnikiem mającym wpływ na zwyżkę kursu EUR/PLN w ostatnim tygodniu było umocnienie się wspólnej waluty na rynkach zagranicznych. Złoty stracił na wartości pomimo dobrych danych o inflacji za styczeń oraz niskiej dynamice produkcji przemysłowej co znacząco podniosło oczekiwania rynku na kolejną redukcję stóp procentowych. Inflacja liczona w ujęciu rocznym osiągnęła poziom 0,4% wobec 0,8% w grudniu. Rynek oczekiwał spadku w okolice poziomu 0,6%. W ujęciu miesięcznym ceny towarów i usług wzrosły o 0,4%. W związku ze znaczącym spadkiem wskaźnika inflacji w ujęciu rocznym na rynku pojawiły się prognozy deflacji w najbliższych miesiącach. Według G. Wójtowicza z RPP oczekiwania te nie mają uzasadnienia. Ponadto w drugim kwartale br. należy spodziewać się wzrostu inflacji. Z kolei MF uważa, iż inflacja teraz może ustabilizować się na poziomie poniżej 1,0%. W dwóch ostatnich latach RPP nie udało się prawidłowo oszacować poziomu inflacji. Sytuacja może podobnie mieć miejsce w roku 2003. Może to spowodować zmianę w polityce pieniężnej i dążenie banku centralnego do jej poluzowania.

Opublikowane w połowie tygodnia dane o produkcji przemysłowej potwierdziły stagnację w polskiej gospodarce. Według GUS produkcja przemysłowa w ujęciu rocznym wzrosła o 4,2% wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 4,3%, a w ujęciu miesięcznym spadła o 5,9%. Opublikowane dane o inflacji i produkcji przemysłowej otwierają pole do kolejnej obniżki stóp procentowych. Pomimo pojawiających się oznak ożywienia w postaci wzrostu sprzedaży detalicznej aktywność gospodarcza w Polsce nadal jest na niskim poziomie. O złej sytuacji w polskiej gospodarce świadczą także dane inflacyjne, które pokazały, iż presja inflacyjna została oddalona. Według D. Rosatiego z RPP dane o produkcji przemysłowej potwierdzają powolne ożywienie w polskiej gospodarce. Członek Rady podtrzymał prognozę wzrostu PKB w I kwartale na poziomie 2,0%.

Deprecjacja złotego w minionym tygodniu wywołana była dużą ilością zleceń sprzedaży PLN ze strony klientów instytucjonalnych z zagranicy. Głównym powodem zaistniałej sytuacji są obawy rynku o dalszy rozwój konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz oczekiwania na przeprowadzenie przez MF skupu walut bezpośrednio na rynku międzybankowym. Styczniowy spadek inflacji oraz nieznaczny wzrost produkcji przemysłowej przyniósł wzrost oczekiwań rynku na kolejną obniżkę stóp procentowych w lutym. Jednak naszym zdaniem na większą redukcję stóp niż 25 pkt. bazowych nie należy liczyć. RPP będzie obawiała się powrotu presji inflacyjnej, która w dużej mierze jest uzależniona od wzrostu cen żywności oraz cen paliw. Ponadto napięta sytuacja w Iraku w każdej chwili może zakończyć się konfliktem zbrojnym co spowoduje wzrost cen ropy na rynkach światowych i stworzy dużo większą presję cenową w Polsce.

Obecnie rynek będzie czekał na przyszłotygodniowe posiedzenie RPP, po którym należy się spodziewać kolejnej obniżki stóp w tym roku. Kolejne cięcia stóp procentowych są ważne także z punktu widzenia potrzeby ożywienia gospodarczego. Jednak bez współpracy rządu, który powinien zająć się reformą finansów publicznych osiągnięcie w obecnym roku wzrostu gospodarczego na poziomie 3,5% jest bardzo mało prawdopodobne.

W przyszłym tygodniu kluczowym poziomem wsparcia USD/PLN pozostaje poziom 3,8550, który należy wykorzystać do zakupu walut. Ważnym poziomem oporu broniącym USD/PLN przed wzrostami jest obecnie USD/PLN 3,92. Kurs EUR/PLN w ciągu nadchodzącego tygodnia w okolicy poziomu 4,2450 należy wykorzystać do sprzedaży.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama