Te dane były szokiem dla rynku, który oczekiwał wzrostu o 8 tysięcy. Stopa bezrobocia wyniosła 5,8 procent. Raport z rynku pracy spowodował zwyżkę EUR/USD do 1,1065. Po umocnieniu naszej waluty, z jakim mieliśmy do czynienia w trakcie ostatnich dwóch sesji, dziś złoty tracił na wartości.

Powodem porannej fali osłabienia dolara wobec euro powyżej poziomu 1,10 była wypowiedź Georga Busha, który ostrzegł, że Stany Zjednoczone mogą zaatakować Irak nawet bez zgody ONZ. Inwestorzy na rynku EUR/USD wstrzymywali się dziś jednak przed agresywniejszymi zakupami euro za dolary ze względu na narastającą niepewność przed raportem szefa inspektorów rozbrojeniowych Hansa Blixa. Pojawiają się pogłoski, że raport ten może dać do ręki kolejne argumenty zwolennikom przedłużenia inspekcji w Iraku. Zdecydowane stanowisko Stanów Zjednoczonych każe jednak przypuszczać, że scenariusz ataku militarnego jest najbardziej prawdopodobny. Wielka Brytania proponuje złagodzić tekst nowej rezolucji o dodanie do niej tygodniowego terminu, w którym Irak musiałby się w pełni rozbroić. Brytyjska propozycja jest podyktowana w głównej mierze obawami o zawetowanie rezolucji w pierwotnym kształcie przez Francję lub Rosję. Rozstrzygnięcia w sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie są coraz bliższe. Atak militarny USA na Irak bez poparcia ONZ wydaje się być najgorszym scenariuszem dla dolara. Z kolei złoty dziś stracił na wartości. Kurs EUR/PLN wzrósł z poziomu 4,29 na otwarciu sesji do 4,3230 o godzinie 14:45. Należy podkreślić, że spory udział w tym wzroście miała zwyżka kursu EUR/USD. Dolar jednak również zyskał wobec złotego. Kurs USD/PLN zwyżkował w ciągu dnia z 3,8950 do 3,91. Negatywnie na wartość naszej waluty wpływają przede wszystkim narastające obawy przed wojną w Iraku. Tymczasem Grzegorz Kołodko stwierdził dziś, że aktualny kurs złotego jest korzystny dla eksporterów i wyraził opinię, że możliwe jest osiągnięcie wzrostu gospodarczego w 2003 roku na poziomie 3,5 procent. Czynniki zewnętrzne zdeterminowały jednak dzisiaj kurs złotego.