Głównymi powodami spadku wartości naszej waluty podczas dzisiejszej sesji jest zwiększające się prawdopodobieństwo wybuchu wojny w Iraku oraz poranna wypowiedź premiera Millera o ewentualnych zmianach w konstytucji, które mogłyby doprowadzić do likwidacji Rady Polityki Pieniężnej. Co prawda scenariusz likwidacji RPP wydaje się być bardzo mało prawdopodobny do realizacji, jednak wypowiedź premiera spotkała się z negatywną reakcją inwestorów. Do zmian w konstutuacji konieczne jest zebranie w parlamencie 2/3 głosów, co wydaje się być zadaniem trudnym dla mniejszościowego rządu. Negatywnie na wartość naszej waluty oddziałuje także coraz bardziej napięta sytuacja geopolityczna. Już na początku tego tygodnia członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ przegłosują projekt nowej rezolucji, umożliwiającej atak militarny na Irak. Collin Powell stwierdził, że ryzyko wybuchu wojny gwałtownie zwiększa się. Druga rezolucja w sprawie Iraku określa jako ostateczny termin, do którego Irak musiałby rozbroić się, 17 marca. Stanowisko Stanów Zjednoczonych jest nieugięte. Doradczyni preezydenta Busha do spraw bezpieczeństwa narodowego, Condolenza Rice, stwierdziła w weekend, że USA są gotowe zaatakować Irak nawet bez apropbaty ONZ. W tej atmosferze nie należy oczekiwać umocnienia amerykańskiej waluty. Na rynku EUR/USD mamy do czynienia z klasycznym trendem wzrostowym, nie tylko w długim terminie. Spadkowe korekty skutecznie zatrzymywane są w okolicach stromo nachylonej tygodniowej linii trendu.