Seria opublikowanych w USA danych makro nie wpłynęła w znaczący sposób na nastroje rynkowe. Deficyt obrotów bieżących za czwarty kwartał wypadł zgodnie z prognozami (136,85 mld USD). Niewiele lepsza od oczekiwań rynkowych okazała się produkcja przemysłowa, która wzrosła w lutym o 0,1 procent w skali miesięcznej (oczekiwano spadku o 0,1 procent). Rozczarowaniem okazał się za to odczyt wskaźnika nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan, który wyniósł 75 pkt, wobec prognozowanych 77,6 pkt. Pogorszenie poziomu zaufania konsumentów wynika w głównej mierze z niepokojów na gruncie geopolitycznym. Pomimo znacznie gorszego od oczekiwań indeksu nastrojów dolar w trakcie sesji amerykańskiej znacznie zyskał wobec wspólnej waluty.

Tymczasem rozstrzygnięcia w sprawie konfliktu irackiego coraz bliżej. W niedzielę doszło do spotkania przywódców USA, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, które miało na celu ustalenie ostatecznej strategii w kwestii irackiej. Ze względu na dyplomatyczne zabiegi tych państw, głosowanie nad nową rezolucją, sankcjonującą atak militarny na Irak, było przekładane, co powodowało umocnienie amerykańskiej waluty. George Bush stwierdził, że dziś jest ostateczny termin dyplomatycznych prób nakłonienia członków Rady Bezpieczeństwa ONZ do poparcia nowej rezolucji. Narastające napięcie znalazło przełożenie na kurs EUR/USD, który dziś rano wynosił już 1,0830.