Im bliżej USA, tym strach na naszym rynku narasta. Choć indeks dalej broni
porannych minimów przy 1085 pkt. (na których trwała kilkugodzinna
stabilizacja), to kontrakty kompletnie się rozsypały. po części dzięki
stopom, po części dzięki pogłębieniu minusów na rynkach Eurolandu, wliczając
w to węgierski Bux. Zrobiliśmy nowe minimum na 1083 pkt. bez wątpienia