kto chce to zarobi nawet na spadkach. Jednak optymizm inwestorów jest
zastanawiający, zważywszy, że koszty działań zbrojnych będą ogromne i w
dużej mierze będzie je musiał udźwignąć amerykański podatnik. Dużo już
napisano o fatalnej sytuacji budżetu USA.
Wróćmy jednak na chwilę do samej sesji. Wczorajszy wzrost był ponownie
bardzo mocny, co dość wyraźnie pokazują wykresy Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif
Także w Europie sesja zakończyła się dobrze Dax.gif Warto jednak przyjrzeć
się dokładniej. Niemal każdy indeks wczorajszym wzrostem zbliżył się do
poziomu swojego oporu. Ostatnie dni to niemal pionowa szpica w górę. Jakie
są szanse, że ta szpica będzie kontynuowana i opory zostaną połamane jak
zapałki? Moim zdaniem mała. Najbliższy nam Dax.gif wczoraj odbił się od
poziomu, który niedawno był minimum spadków - 2520 pkt. Czy dziś uda się
pokonać ten poziom. Wątpię.
Ze spółek wchodzących w skład DJIA największym wzrostem mógł pochwalić się
Caterpillar. Spółka zyskała wczoraj 6,8%. Niewiele w tyle pozostawały:
American Express (6,5%), AT&T (6,5%) i J.P. Morgan (+6,1%). Połowa spółek z
tego indeksu wzrosła wczoraj o co najmniej 4%. Straciła tylko Altria, po tym
jak analitycy Salomon Smith Barney obniżyli rating dla sektora tytoniowego.
Najlepszymi branżami były wczoraj: Producenci półprzewodników, spółki
związane z Inte prof. Saul H. Hymans. Prognozy są całkiem
wysokie. Dotyczą one oczywiście przyszłego półrocza. Według profesora w III
kw należy się spodziewać wzrostu PKB USA na poziomie 5,3% w skali roku, a w
IV kw 3,3%. W całym 2003 roku wzrost PKB ma wynieść 2,4%, a w przyszłym już
3,7%. No i po recesji. Wszystko się jakoś ułoży, a przedsiębiorstwa znajdą
nagle zbyt na swoje produkty. Niewątpliwie w pewnej mierze tak się stanie,
bo szykuje się odbudowa Iraku. Nadal jednak warunkiem takiego scenariusza
jest szybka wojna.
Nie wszyscy są jednak aż tak wielkimi optymistami. Jason James z HSBC sądzi,
że wojna problemów gospodarki amerykańskiej nie rozwiąże, a ci, którzy na to
liczą mogą się srodze zawiść. W związku z tym obecny wzrost należy traktować
jedynie jako krótkotrwałe wybicie i nie wiązać z nim jakiś większych
nadziei. Także Richard Bernstein z Merrill Lynch nie jest optymistą, a
swoim klientom zaleca sprzedaż na obecnym wzroście. Jego zdaniem ogólna
wiara w to, że rynek już osiągnął dno, sprawia, że faktycznie tak nie jest.
By to się stało musi istnieć ogólne przeświadczenie, że to jeszcze nie
koniec.
Po sesji nie było już tak dobrze. AHI zakończył kwotowanie na -0,2% (choć
było już znacznie gorzej). Za taki stan rzeczy odpowiada Applied Materials.
Spółka podała informacje, że planuje zwolnienia ok 2000 pracowników. Podobną
liczbę (1900) ma zamiar zwolnić Gateway. Rynkowi pomógł Procter & Gamble po
zwiększeniu prognoz wyników. Wyniki podał Tech Data. Zysk wyniósł 58 centów
na akcję i był o 3 centy lepszy od prognoz. Dziś po sesji wypowie się
Oracle. Spodziewany jest zysk za III kw na poziomie 10 centów na akcję. W
tym tygodniu zapoznamy się z wynikami Nike, Micron i 3Com.
Obecnie kontrakty w USA notują spadki w stosunku do fair value (NQ -8,16
SP -2,5). Nasz rynek najprawdopodobniej zareaguje wzrostem na wczorajszą
sesję w USA, ale będzie on ograniczony. Nasi gracze nie lubią, gdy kontrakty
rano nie potwierdzają optymizmu w poprzedniego dnia. Trzeba także pamiętać,
że nie można za bardzo liczyć na dobrą postawę Dax"a. Zapowiada się wiec
wzrost w skali ok. 5 pkt. Raczej na więcej liczyć nie można. Sytuacja
techniczna nie jest najlepsza. by zatrzeć niemiłe zrażenie po wczorajszej
sesji kontrakty musiałyby wzrosnąć ponad poziom 1100 pkt Kontrakty.gif , z
indeks zamknąć wczorajszą lukę bessy Indeks.gif Chyba nie ma na to warunków.
Wsparciem dla spadków jest poziom 1065-70 pkt. Danych makro dziś niewiele. O
14:30 dowiemy się ile było noworozpoczętych budów w USA. Ważniejszym wydaje
się dzisiejsze posiedzenie FOMC. Na razie nie zapowiada się na obniżkę, ale
o tym przekonamy się dopiero po sesji. Wpływ tej decyzji na nasz rynek może
być taki, że będziemy z całym światem na nią czekać, co grozi marazmem. KJ