Pół godziny po otwarciu kasowego kurs ruszył jednak mocniej w górę, w czym spora zasługa optymistycznych nastrojów na parkietach zachodnich. Kolejne wyhamowanie nastąpiło w pobliżu bariery podażowej, którą na czerwcowej serii wyznacza luka bessy z poniedziałku w strefie 1098-1103 pkt. Korekta w postaci konsolidacji trwała w tym rejonie do południa, kiedy to powyższe okno zostało sforsowane, a kolejna zdecydowana fala zwyżkowa zaprowadziła kurs w pobliże następnego istotnego oporu pochodzącego od linii trendu spadkowego z połowy stycznia. Tu jednak pojawiła się aktywniejsza podaż, która w ostatnich dwóch godzinach notowań zniweczyła większość wysiłków byków i ostatecznie dzień kończyliśmy niewiele wyżej niż zaczęliśmy.
Świeca powstała na wykresie pomimo białego korpusu optymizmem napawać nie może. Jej długi górny cień sugeruje, że niedźwiedzie łatwo nie odpuszczą, tym bardziej że mają za sobą argument w postaci dwóch mocnych oporów. Oprócz nieudanego ataku na wspomnianą linię spadków biegnącą na wysokości 1116 pkt. nie udało się bowiem zamknąć też luki z poniedziałku. Nie jest do sygnał świadczący najlepiej o bieżącym potencjale popytu, a powyższe bariery są dopiero pierwszymi z którymi kurs musi się uporać by myśleć o mocniejszej zwyżce w najbliższym czasie. Dzisiejsza sesja może więc przynieść uspokojenie atmosfery. Biorąc pod uwagę, że w pobliżu mamy istotne wsparcie w postaci okna hossy z października ub.r. w strefie 1072-1083 pkt. do głębszej przeceny nie powinno dojść, ale też niezbyt duże są szanse pokonania powyższych ograniczeń. Dość prawdopodobne wydaje się w tej sytuacji, że kurs może spędzić dzień w przedziale ok. 1080-1105 pkt.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1091, 1083, 1080
Oporu - 1103, 1116, 1124