Kurs się nie zmienia, co pokazuje znaczny podział inwestorów w ocenie najbliższej przyszłości. Potwierdza to też słabość sektora bankowego, jaką obserwujemy od ponad tygodnia. Na razie dotyka ona głównie Pekao i BZ WBK, słabo też wypadał Bank Millennium. Warto obserwować BPH PBK i BRE, bo gdyby i ich kursy zaczęły słabnąć otrzymalibyśmy ważny sygnał dla całego rynku.

Ciekawe też będą notowania Prokomu i Softbanku, na których wczoraj pokazała się znaczna podaż. Szczególnie widoczna była na Prokomie. Kształt ostatniej świecy, utworzonej przy dużych obrotach, wskazuje, że informacja o możliwości zdobycia kontraktu z PZU została raczej wykorzystana do dystrybucji akcji.

Na światowych giełdach wojenny pył zaczyna powoli opadać. Wahania indeksów w Eurolandzie są jeszcze spore, ale w USA widać uspokajanie się sytuacji. Inwestorzy na razie nie dopuszczają do siebie złych wiadomości (a takimi był wczorajszy wzrost liczby nowych bezrobotnych i spadek indeksu Philadelphia Fed), w czym trwające odbicie bardzo przypomina poprzednie korekty w bessie. Wystarczyło kilka dni, by strach przed kupowaniem akcji ustąpił miejsca wierze, że przyszłość będzie lepsza dla rynków akcji. Oczywiście brak podstaw do obecnej zwyżki nie oznacza, ze musi się ona natychmiast skończyć, ale trzeba być świadomym, że jej największą część możemy już mieć za sobą. Zakończenie wojny z Irakiem w kilka dni jest już w ogromnym stopniu zdyskontowane przez rynku, a ewentualne przedłużanie się działań wojennych będzie budzić coraz większe zniecierpliwienie inwestorów.

WIG20 opór ma przy 1120 pkt, potem przy 1140 pkt, wsparciem pozostaje 1082 pkt.