Wprawdzie amerykańskie dowództwo podkreśla, że siły koalicji robią na froncie zdecydowane postępy to jednak uczestnicy rynku nie spodziewają się już błyskawicznego zakończenia działań zbrojnych. Z doniesień wynika, że wojska USA oraz Wielkiej Brytanii są już niecałe 100 km od stolicy Iraku, jednocześnie wiadomo, że nie zdołały one całkowicie opanować innych ważnych strategicznie punktów. Informacje o tym, że wojska irackie nie poddają się masowo (tak jak wcześniej tego oczekiwano), ale stawiają stosunkowo silny opór przyczyniają się do deprecjacji dolara. Jeżeli zdobywanie Bagdadu przerodzi się w długotrwałe oblężenie to z pewnością waluta amerykańska będzie dalej tracić na wartości.

Przebieg wczorajszej sesji na giełdowych parkietach w USA, sprzyjał deprecjacji dolara. Główne indeksy zanotowały bowiem znaczące spadki. DJI zniżkował o 3,6%, a technologiczny NASDAQ o 3,7%.