Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 25.03.2003 14:10

Oczywiście w centrum zainteresowania jest wojna w Iraku. Nie ma sensu

przytaczać tutaj wszystkich wiadomości z frontu, tym bardziej, że po

pierwsze zmienia się to bardzo dynamicznie, a po drugie nie wiadomo co z

tego jest prawdą, a co tylko wojenną propagandą. Po wczorajszej wyprzedaży

już na koniec sesji większość inwestorów na Wall Street mówiło, że po takiej

Reklama
Reklama

masakrze indeksów ewentualne kolejne słabe otwarcie będzie okazją do kupna.

Tak więc na słabe otwarcie nikt nie pozwoli (PMI na małym plusie), ale

później już nie musi być tak różowo. Na pewno dalej będą rosły ceny ropy,

która nie tylko odreagowuje załamanie "wojenne", ale też podgrzewa ją OPEC,

obawa o solidaryzowanie się innych krajów z Irakiem, oraz ograniczenie

eksportu ropy z Nigerii. Co z tego wszystkiego wyniknie, teoretycznie zależy

Reklama
Reklama

tylko i wyłącznie od pojedynczych wydarzeń z frontu. Na dzisiaj po

wcześniejszych rajdach i wczorajszej przecenie powinno być obrzydzenie do

większych spekulacji i wahań, a poziom do ewentualnej stabilizacji powinny

pomóc ustalić dane o 16:00. Dla nas najlepszy scenariusz dla USA to

stabilizacja. Duży spadek znowu nie pozwoli rynkom na wzrost i tym razem

pociągnie już na głębsze minusy, z kolei duży wzrost przyniesie obawy, o

Reklama
Reklama

jakiś podwójny szczyt i "prawem shorta" wszyscy będą czekali na korektę.

Może dopiero po postępie w zdobywaniu Bagdadu stać byłoby rynki zagraniczne

na kolejną falę wzrostową. Teraz za wcześnie, więc moim zdaniem nasz rynek

najlepiej odebrałby właśnie stabilizację. 31 32 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama