Po silnej przecenie na rynkach amerykańskich trudno było spodziewać się innego niż spadkowe otwarcia. Również początek notowań należał do niedźwiedzi, którym zadanie ułatwiały niekorzystne nastroje panujące rano na giełdach zachodnich. Rynek pozostawał na minusie i kilkanaście minut po otwarciu kasowego najpierw doszło do pokonania wsparcia na 1122 pkt, a później kurs zszedł w pobliże kolejnej bariery popytowej na wysokości 1116 pkt. Tutaj jednak pojawił się aktywniejszy popyt doprowadzając do zahamowania spadków. Byki przystąpiły do odrabiania strat i to na tyle udanie, że nie tylko wyprowadziły kontrakty na plus, ale też podjęły próbę ataku na kluczowy obecnie opór na wysokości 1140 pkt. Pomimo dwukrotnego podejścia nie zdołały się jednak z nim uporać, co z kolei wzmocniło stronę podażową przynosząc w elekcie kolejne osłabienie. Kurs znowu powrócił na minus, a od maksimum cofnął się na zamknięciu 10 pkt.
Sytuacja techniczna nie uległa większym zmianom i pozostaje neutralna. Na zamknięciu obronione zostało ważne wsparcie w połowi białej świecy z piątku i dzięki temu nadal można mówić o niewielkiej stabilizacji, której skuteczną zapowiedzią okazała się uformowana w poniedziałek formacja harami. Dopiero zdecydowane przebicie któregoś z ograniczeń horyzontu może więc dać impuls wyznaczający kierunek ruchu w najbliższym czasie. Przy obecnych poziomach kursu kolejną próbę przebicia wspomnianego oporu na dzisiejszej sesji mogą wspomóc wzrosty na rynkach amerykańskich, ale będzie to bariera trudna do pokonania w cenach zamknięcia tym bardziej, że wzmacnia ją 38.2% zniesienia spadków z połowy stycznia br. Jest więc dość prawdopodobne, że dziś notowania będą spokojne i czeka nas kontynuacja horyzontu, gdyż z drugiej strony popyt powinien poradzić sobie z obroną wsparcia na 1122 pkt.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1122, 1116, 1109
Oporu - 1138, 1140, 1155