Wczorajsze zamieszanie na scenie politycznej związane z dymisjami (i powoływaniem nowych) ministrów resortów skarbu i zdrowia nie wywarły negatywnej presji na notowaniach złotego.
Do zakupów PLN skłoniły inwestorów wczorajsze wypowiedzi premiera L. Millera. Podczas konferencji prasowej zapewnił on bowiem, że po dokonanych zmianach w rządzie, kolejnych przetasowań na ministerialnych stanowiskach już nie będzie. Premier podkreślił też, że głównym celem rządu mniejszościowego będzie dążenie do pomyślnego wyniku w czerwcowym referendum akcesyjnym.
Na rynku międzynarodowym obserwujemy bardzo silną aprecjację dolara. Notowania pary EUR/USD zanotowały dzisiaj dzienne minimum poniżej poziomu 1,0700. Przyczyną takiego stanu rzeczy są doniesienia z wojny w Iraku. Agencja Reuters`a podała, że wojska amerykańskie rozpoczęły zajmowanie pozycji przed ostatecznym zdobywaniem irackiej stolicy. Inwestorzy zareagowali na tą wiadomość zakupami USD. Deprecjacji euro nie przeszkodziły gorsze od oczekiwanych informacje, jakie napłynęły z niemieckiego rynku pracy. Na rynek nie wpłynęła także w znaczący sposób decyzja Europejskiego Banku Centralnego o pozostawieniu stóp procentowych w Eurolandzie bez zmian. Inwestorzy są wyraźnie skupieni na doniesieniach z frontu i zdecydowanie mniejszą wagę przykładają do informacji gospodarczych. O godzinie 17 naszego czasu opublikowany zostanie ISM - indeks aktywności w amerykańskim sektorze usług w marcu. Oczekuje się spadku do 52,5 pkt z 53,9 pkt miesiąc wcześniej.