Warto jednak zauważyć, że pierwszy poziom Fibonacciego zniesienia fali 1,0960-1,0560, na poziomie 1,0713, stanowi jak do tej pory skuteczną barierę dla popytu na euro. Co prawda poziom ten został chwilowo przebity w trakcie sesji azjatyckiej, jednak już na sesji europejskiej strefa 1,0713-1,0724 (lokalne maksimum) stanowiła silny opór. Tym samym nadal zwyżki na rynku EUR/USD należy traktować jako ruch korekcyjny w krótkoterminowym trendzie spadkowym.

Inwestorzy skupiają swoją uwagę na doniesieniach z Iraku. Amerykańskie siły posuwają się w głąb Bagdadu, co stanowi wsparcie dla amerykańskiej waluty. Nie widać jednak na rynku entuzjazmu, jaki zapanował wczoraj rano. Amerykańskie siły zajęły dwa główne mosty w stolicy Iraku oraz zmierzają w kierunku irackiego Ministerstwa Informacji. Duża część Bagdadu pozostaje jednak nadal pod kontrolą Irakijczyków, co hamuje popyt na dolara.

Na rynku złotego sesja przebiega w spokojnej atmosferze. Odchylenie wobec starego parytetu oscylowało w przedziale 1,70-1,90 procent po mocnej stronie. Kurs USD/PLN wynosił o godzinie 13:45 4,06, a za jedno euro płacono 4,33 złotego, co oznacza, że nasza waluta lekko osłabiła się wobec euro w porównaniu z wczorajszą sesją i umocniła wobec amerykańskiej waluty. Wahania kursów EUR/PLN i USD/PLN w dużej mierze uzależnione są dzisiaj od ruchów na rynku EUR/USD. Inwestorzy oczekują na jutrzejsze posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które dotyczyć będzie reform zaproponowanych przez ministra finansów Grzegorza Kołodkę.