wyprzedania. Krytyka banku centralnego wyrażona przez Grzegorza Kołodkę, po negatywnej opinii Rady Polityki Pieniężnej odnośnie proponowanej przez Kołodkę reformy finansów publicznych, spowodowała rano lekki wzrost zainteresowania walutami obcymi. Minister finansów zasugerował, że winę za wzrost deficytu budżetowego ponosi Rada Polityki Pieniężnej. Złoty pozostaje jednak nadal mocny w porównaniu do poziomów notowanych jeszcze kilka sesji wcześniej. O godzinie 13:00 za jedno euro płacono 4,2610 zł, a kurs na rynku USD/PLN wynosił 3,9680.
Referendum akcesyjne na Węgrzech, jakie będzie miało miejsce już jutro, jest jednym z czynników stanowiących wsparcie dla naszej waluty. Korzystnie na wartość złotego wpływa także zbliżające się podpisanie traktatu akcesyjnego (16 kwietnia) oraz pewne uspokojenie na krajowej scenie politycznej.
Pierwsza część dzisiejszej sesji na rynku EUR/USD przynosi umocnienie amerykańskiej waluty. Za jedno euro płacono dziś już 1,0735 dolara, wobec 1,0830 zanotowanych na wczorajszej sesji. Inwestorzy oczekują na publikację ważnych danych makro. O godzinie 14:30 naszego czasu poznamy wartość sprzedaży detalicznej w USA za marzec, a o godzinie 15:45 opublikowany zostanie kwietniowy indeks nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan. Czas publikacji wyników finansowych amerykańskich spółek oraz coraz mniejsza niepewność związana z wojną w Iraku powoduje zwiększone zainteresowanie inwestorów czynnikami fundamentalnymi.