Jednak znacznie lepsze niż się spodziewano informacje gospodarcze, jakie napłynęły z USA nie przyczyniły się do trwałych wzrostów wartości dolara. EUR/USD zanotował dzienne minimum nieznacznie poniżej poziomu 1,0700, ale dalsza część piątkowej sesji nowojorskiej przyniosła jego ponowne wzrosty.
Do przejściowych wzrostów notowań waluty amerykańskiej przyczyniły się przede wszystkim bardzo dobre informacje o wielkości sprzedaży detalicznej w marcu. Okazało się bowiem, że wzrosła ona znacząco bardziej niż oczekiwała tego większość uczestników rynku. Dane Departamentu Handlu mówią bowiem o jej wzroście o 2,1% (oczekiwano zwyżki o 0,4-0,6%). Rewizja danych za luty również okazała się korzystna. Po tych informacjach dolar zdołał umocnić się względem wspólnej waluty europejskiej do poziomu EUR/USD 1,0700. Dalsza cześć dnia przyniosła jeszcze jedną optymistyczna publikację ze Stanów Zjednoczonych. Były to informacje o nastrojach konsumentów. Wskaźnik obrazujący te nastroje - Michigan Sentiment - wzrósł w kwietniu do poziomu 83,2 pkt. Dane te nie zdołały jednak wywołać zdecydowanego wzrostu popytu na dolara. Nie wywołały też większych wzrostów na amerykańskich giełdach, które zakończyły dzień niewielkimi spadkami. DJI zniżkował o 0,2%, a NASDAQ stracił 0,5%.
W rozpoczynającym się tygodniu inwestorzy z uwagą przyjrzą się informacjom o produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych. Oczekuje się, że w marcu obniżyła się ona o 0,2%. Dane te poznamy już jutro.