P
o lutowej konsolidacji notowań EUR/USD w przedziale 1,0670-1,0940, marzec przyniósł znacznie większe wahania kursu. Miesięczne maksimum para ta odnotowała na poziomie 1,1080, a minimum ukształtowało się na 1,0500. Tak duża zmienność spowodowana były rosnącym napięciem politycznym na świecie. Kluczowym wydarzeniem miesiąca był z pewnością wybuch wojny w Iraku. Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania zdecydowały się na rozpoczęcie działań zbrojnych nie czekając na zakończenie sporów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. I tak niepewność związana z oczekiwaniem na interwencję zbrojną przerodziła się w nerwowe oczekiwanie na postępy koalicyjnej armii.
Wojna w Iraku
Od dłuższego czasu uwaga inwestorów skupiona jest przede wszystkim na rozwoju sytuacji w Iraku. Do połowy marca trwały dyskusje na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, nie przyniosły one jednak jakiegokolwiek kompromisu w tej kwestii. Zwolennicy interwencji zbrojnej, czyli Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania podkreślali, że prowadzenie dalszych inspekcji w Iraku nie zbliża ONZ do rozwiązania problemu. Przeciwnicy ataku na Bagdad naciskali na kontynuowanie prac przez inspektorów, którzy w końcu powinni jasno określić, czy Irak wywiązuje się z rezolucji ONZ, a przede wszystkim czy posiada broń masowego rażenia. Prezydent G. Bush coraz częściej powtarzał jednak, że czas na negocjacje z Saddamem Huseinem kończy się. Ostatecznie USA i Wielka Brytania zrezygnowały z "formalnej" drogi rozwiązania konfliktu na forum ONZ i zdecydowały się na rozpoczęcie działań zbrojnych bez mandatu tej organizacji. Rzecz jasna posunięcie to spotkało się z falą krytyki ze strony przedstawicieli takich państw ja Rosja, Francja, Niemcy czy Chiny. USA zdecydowały jednak, że jedyną metodą na odsunięcie Saddama Husaina od władzy jest wkroczenie wojsk do Iraku.
Wpływ rozpoczęcia operacji militarnej na notowania waluty amerykańskiej najlepiej prześledzić na wykresie indeksu dolara (wykres nr 1). Ten syntetyczny wskaźnik obrazuje bowiem ogólną siłę USD względem głównych walut światowych.