Reklama

TMS: Raport miesięczny - międzynarodowy rynek walutowy.

KWIECIEŃ 2003 Miesięczny Raport Walutowy MIĘDZYNARODOWY RYNEK WALUTOWY K Warszawa 1 IV 2003

Publikacja: 14.04.2003 13:46

P

o lutowej konsolidacji notowań EUR/USD w przedziale 1,0670-1,0940, marzec przyniósł znacznie większe wahania kursu. Miesięczne maksimum para ta odnotowała na poziomie 1,1080, a minimum ukształtowało się na 1,0500. Tak duża zmienność spowodowana były rosnącym napięciem politycznym na świecie. Kluczowym wydarzeniem miesiąca był z pewnością wybuch wojny w Iraku. Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania zdecydowały się na rozpoczęcie działań zbrojnych nie czekając na zakończenie sporów w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. I tak niepewność związana z oczekiwaniem na interwencję zbrojną przerodziła się w nerwowe oczekiwanie na postępy koalicyjnej armii.

Wojna w Iraku

Od dłuższego czasu uwaga inwestorów skupiona jest przede wszystkim na rozwoju sytuacji w Iraku. Do połowy marca trwały dyskusje na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, nie przyniosły one jednak jakiegokolwiek kompromisu w tej kwestii. Zwolennicy interwencji zbrojnej, czyli Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania podkreślali, że prowadzenie dalszych inspekcji w Iraku nie zbliża ONZ do rozwiązania problemu. Przeciwnicy ataku na Bagdad naciskali na kontynuowanie prac przez inspektorów, którzy w końcu powinni jasno określić, czy Irak wywiązuje się z rezolucji ONZ, a przede wszystkim czy posiada broń masowego rażenia. Prezydent G. Bush coraz częściej powtarzał jednak, że czas na negocjacje z Saddamem Huseinem kończy się. Ostatecznie USA i Wielka Brytania zrezygnowały z "formalnej" drogi rozwiązania konfliktu na forum ONZ i zdecydowały się na rozpoczęcie działań zbrojnych bez mandatu tej organizacji. Rzecz jasna posunięcie to spotkało się z falą krytyki ze strony przedstawicieli takich państw ja Rosja, Francja, Niemcy czy Chiny. USA zdecydowały jednak, że jedyną metodą na odsunięcie Saddama Husaina od władzy jest wkroczenie wojsk do Iraku.

Wpływ rozpoczęcia operacji militarnej na notowania waluty amerykańskiej najlepiej prześledzić na wykresie indeksu dolara (wykres nr 1). Ten syntetyczny wskaźnik obrazuje bowiem ogólną siłę USD względem głównych walut światowych.

Reklama
Reklama

Wykres nr 1 - Indeks dolara

Źródło: www.ino.com

Nerwowe oczekiwanie rynku na zakończenie sporów na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ sprowadziły wartość waluty amerykańskiej do poziomu nie obserwowanego na rynku od kilku lat (indeks dolara notowany poniżej 98 pkt.). Fakt, że USA nie przedstawiły przekonujących dowodów na posiadanie przez Irak broni masowego rażenia okazał się przyczyną wzrostu napięcia politycznego na świecie, co z kolei nie służyło dolarowi.

Jednak już przed rozpoczęciem działań zbrojnych (przed 20 marca) waluta amerykańska zaczęła zyskiwać na wartości. Na rynkach światowych spadły również ceny ropy naftowej oraz złota. Wśród uczestników rynku pojawiła się bowiem nadzieja na to, że konflikt ten będzie miał wyjątkowo szybki przebieg. Z różnych źródeł napływały wiadomości o tym, że Stany Zjednoczone prowadzą rozmowy z irackimi generałami mające przekonać ich do szybkiego poddania się w przypadku wybuchu wojny. Pierwsze dni konfliktu wskazywały na to, że wojska koalicyjne mają szanse przeprowadzić wojnę błyskawiczną. Siły amerykańsko-brytyjskie zaczęły prowadzić działania wojenne zdecydowanie inaczej, niż w przypadku konfliktu sprzed dziesięciu lat. Zrezygnowano z długotrwałych nalotów, a do akcji zaraz wkroczyły oddziały lądowe, które szybko posuwały się naprzód. Taki początek wojny zdecydowanie sprzyjał wartości dolara. Notowania EUR/USD zniżkowały w szybkim tempie do 1,0500.

Kolejne dni konfliktu przyniosły jednak spore rozczarowanie. Okazało się bowiem, że optymistyczne założenia o masowych kapitulacjach żołnierzy irackich nie znajdują potwierdzenia w rzeczywistości. Z dnia na dzień opór sił Saddama Husaina sukcesywnie wzrastał. Na takie doniesienia rynki finansowe zareagowały osłabieniem dolara. W chwili obecnej wojska amerykańskie nie zdołały jeszcze okrążyć Bagdadu, a dopiero tam będą miały miejsce decydujące wydarzenia. Kluczową kwestią dla przyszłej wartości amerykańskiej waluty będzie miał rzecz jasna przebieg konfliktu irackiego. Jak na razie pojawiła się groźba jego przedłużania się. Wielu analityków (oraz anonimowych wojskowych z USA) uważa, że koalicja zaangażowała zbyt małe siły w tą operację. Stany Zjednoczone rozpoczęły już nawet przerzucanie kolejnych sił w rejon konfliktu. Jeżeli zdobywanie Bagdadu zamieni się w długotrwałe oblężenie, to presja na osłabienie dolara powinna się utrzymywać.

Amerykański rynek pracy i nastroje konsumentów

Reklama
Reklama

Z wiadomości gospodarczych, jakie napłynęły na rynek w ciągu ostatniego miesiąca, warto naszym zdaniem zwrócić uwagę na raport z rynku pracy w USA. Pokazał on bowiem zdecydowany spadek liczby nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. W lutym obniżyła się ona o 308 tys. i był to największy spadek od czasu zamachu na World Trade Center. Warto też zauważyć, że ostatnie miesiące pokazują bardzo duże zmiany w liczbie nowych miejsc pracy w USA. Generalnie rzecz ujmując sytuacja na tym rynku nie przedstawia się jednak dobrze. Przekłada się to niekorzystnie na nastroje panujące wśród amerykańskich konsumentów. Obawy związane z konfliktem wokół Iraku w połączeniu z trudnościami, na jakie napotykają Amerykanie przy szukaniu pracy, przyczyniły się do spadku podstawowych indeksów mierzących nastroje konsumentów. Wskaźnik konstruowany przez instytut Conferecne Board obniżył się w marcu do 62,5 pkt. Również indeks publikowany przez uniwersytet w Michigan potwierdził pogarszanie się nastrojów.

Analiza techniczna

EUR/USD

Kurs EUR/USD wciąż utrzymuje się w długoterminowym trendzie wzrostowym, w którego trakcie europejska waluta zyskała już wobec dolara blisko 30%. W połowie marca kurs dotknął wznoszącej się rocznej linii trendu, co sprowokowało popyt do kontrataku i notowania wspólnej waluty ponownie poszybowały w górę. Długa strona rynku nie powinna sobie jednak pozwolić na zbyt wielkie samozadowolenie. Na wykresie tygodniowym EUR/USD dostrzegamy wyraźną negatywną dywergencję, która ostrzega o wyczerpywaniu się potencjału wzrostowego wspólnej waluty. Także skala i impet spadków euro z drugiej połowy marca wskazują na zwiększającą się chęć realizacji zysku przez właścicieli długich pozycji. W tej sytuacji warto zwrócić uwagę na zachowanie EUR/USD w obszarze 1.0865 - 1.0920. Mieści się tu zarówno trzecie zniesienie Fibonacciego ostatniej gwałtownej fali spadkowej, jak również górne ograniczenie konsolidacji z pierwszych miesięcy roku. Wydaje nam się, iż strefa ta powinna zwiększyć aktywność krótkiej strony rynku i doprowadzić do zniżki euro, przynajmniej w okolice wspomnianej wyżej linii trendu, znajdującej się obecnie na wysokości 1.590. Jej ewentualne przebicie byłoby dla nas sygnałem rozpoczęcia fali C średnioterminowej korekty, będącej w stanie doprowadzić kurs nawet w okolice 1.0350. Gdyby wszakże popytowi udało się przełamać poziom 1.0900 już teraz, wówczas należy się będzie nastawić na testowanie marcowego szczytu 1.1085, z możliwością przedłużenia całego ruchu w okolice 1.1200.

Wykres 2. Notowania tygodniowe kursu EUR/USD

Źródło: TMS Chart pro

Reklama
Reklama

USD/JPY

Ostatnie tygodnie przyniosły na rynku USD/JPY próbę wzrostowego odreagowania, ale jak na razie nie okazało się ono oszałamiająco silne. Popyt spasował już przy pierwszym ważniejszym oporze, czyli szczycie USD/JPY z połowy lutego na poziomie 122.00. Warto ponadto zwrócić uwagę, iż układ średnich kroczących wciąż jest zdecydowanie niekorzystny dla długiej strony rynku.

Ostatnia korekta przeszła na nich niemal nie zauważona, co dowodzi istotnej wciąż siły podaży. Wydaje się, iż test długoterminowego minimum z lipca ubiegłego roku (115.50) jest nieunikniony, z ewentualnym zatrzymaniem w okolicach 116.35. Warto mimo to zwrócić uwagę, iż tygodniowe MACD znajduje się na o wiele wyższym poziomie niż pół roku temu, co daje pewną szansę na wytworzenie pozytywnej dywergencji miedzy wskaźnikiem a instrumentByłaby to wówczas poważna przesłanka do otwierania długich pozycji w amerykańskim dolarze, o ile rzecz jasna rynek wykazałby w rejonie 115.50 nieco więcej siły niż dotychczas. W tej chwili jednak są to wyłącznie hipotetyczne spekulacje, które nie powinny być uzasadnieniem dla gry wbrew długoterminowemu trendowi.Wykres 3. Notowania tygodniowe USD/JPY oraz MACD

Źródło: TMS Chart pro

USD/CHF

Reklama
Reklama

Także na rynku USD/CHF podaż powinna się czuć dość pewnie. Rozmiary niedawnej wzrostowej korekty są tu nadzwyczaj mizerne - popyt zdołał podźwignąć notowania USD/CHF zaledwie do pierwszego zniesienia Fibonacciego ostatniej fali spadkowej, zapoczątkowanej w czerwcu ubiegłego roku. Na wykresie tygodniowym tej pary widoczne jest również bezbłędne oddziaływanie 21-sesyjnej średniej kroczącej, która cały czas opada powyżej 8 - sesyjnej, potwierdzając długoterminowy charakter aktualnego trendu. Co prawda układ ostatnich świec przypomina formację objęcia hossy, jednakże ewentualne odczuwanie zadowolenia przez długą stronę rynku powinno być tłumione brakiem kontynuacji wzrostów USD/CHF po potwierdzeniu wspomnianej formacji przez następną tygodniową świecę. Takie niezdecydowanie popytu może zaowocować w najbliższych dniach ponownym testem poziomu 1.3230. W obronie tej wartości właściciele długich pozycji nie będą już jednak całkowicie bez szans. Zwróćmy bowiem koniecznie uwagę na bardzo pomyślną dla nich wymowę wykresu tygodniowego MACD, na którym już teraz można dostrzec pozytywną dywergencję. W przeciwieństwie do wykresu instrumentu bazowego, MACD uformował swój marcowy dołek o wiele wyżej niż w lipcu ubiegłego roku. Pozwala to zatem żywić nadzieję, iż przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej potencjał spadkowy podaży uległ istotnemu osłabieniu.

Wykres 4. Notowania tygodniowe USD/CHF

Źródło: TMS Chart pro

Warszawa, 2 kwietnia 2003

Raport ten jest wyrazem przemyśleń zespołu TMS dotyczących rynku walutowego wynikających z dostępnych nam wiarygodnych danych.

Reklama
Reklama

Jego dystrybucja ogranicza się jedynie do klientów firmy, a informacje w nim zawarte udostępniane są wyłącznie za zgodą TMS.

Spółka nie ponosi odpowiedzialności finansowej za decyzje podjęte na podstawie rekomendacji w nim zawartych.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama